Miejsce dla 188 samochodów miało powstać w przyszłym roku tuż obok dworca PKP w Mościcach. Magistrat otrzymał nawet na ten cel dwumilionowe dofinansowanie. Parking miał kosztować blisko 5 milionów złotych. Problem w tym, że najtańsza złożona w przetargu oferta opiewała na kwotę niemal dwa razy większą niż pieniądze zabezpieczone w budżecie miasta.
- Niestety przetargu nie udało się rozstrzygnąć. Problem narasta właściwie od początku roku, a w ostatnich miesiącach jest jeszcze bardziej dotkliwy, ponieważ zarówno ceny materiałów budowlanych jak i robocizny poszybowały w górę - wyjaśniała Daniela Motak, rzecznik prasowy tarnowskiego magistratu.
Miasto już ogłosiło nowy przetarg, nie zmieniając nic w specyfikacji warunków zamówienia. Urzędnicy liczą, że tym razem zgłosi się firma, która zadeklaruje wybudowanie parkingu w szacowanych przez miasto kosztach.
Jeśli się tak nie stanie, Tarnów będzie musiał rozwiązać umowę na dofinansowanie budowy obiektu. Jak zapewnia Daniela Motak, takie rozwiązanie nie zamyka drogi do ubiegania się o kolejne środki zewnętrzne przez Tarnów.
(Marcin Golec/mk)