Na co dzień w siedzibie tarnowskiego batalionu Wojsk Obrony Terytorialnej ma urzędować około 70 żołnierzy zawodowych. Zanim się tam wprowadzą, budynek musi przejść remont. Tarnowska WKU już jednak rozpoczyna formowanie pierwszych ochotników. Na początek 134 osoby.
- Żeby zagospodarować ten potencjał kandydatów, rozpoczynają oni szkolenie do pododdziałów w Krakowie. Jeżeli dojdzie do sformowania batalionu w Tarnowie, te osoby przejdą tutaj i będą dalej kontynuować służbę - mówi wojskowy komendant uzupełnień w Tarnowie, podpułkownik Piotr Waręcki.
Szkolenia mają się odbywać w okolicach Tarnowa. WKU ma w bazie 70 osób formalnie zgłoszonych do Wojsk Obrony Terytorialnej oraz 200 zainteresowanych. "Zdecydowana większość to osoby już zaangażowane zawodowo. Oni pracują w instytucjach, urzędach. Bezrobotnych jest znikoma ilość. Jest taka idea WOT i szkolenia rotacyjnego, żeby można było łączyć plany zawodowe i podnoszenie swoich zdolności do obrony kraju. Przyjmujemy wszystkich chętnych. Mamy dużą paletę specjalności wojskowych. Najchętniej szukamy osób wykształconych technicznie, elektroniczne. To jest potrzebne do obsługi sprzętu. Nie wykluczamy jednak nikogo" - dodaje Waręcki.
Terytorialsi mają przechodzić co najmniej jedno weekendowe szkolenie w miesiącu, za które szeregowi otrzymają 92 złote za dzień. Miesięcznie za szkolenie i dyspozycyjność mają otrzymywać około 500 złotych.
Podpułkownik Waręcki dodaje, że jest szansa na to, żeby tarnowski batalion Wojsk Obrony Terytorialnej wykorzystywał w szkoleniu strzelnice kontenerowe produkowane w Zakładach Mechanicznych.
(Bartłomiej Maziarz/ko)