Twierdziła, że ofiarą takiego oszustwa może paść syn mężczyzny. Mieszkaniec Brzeska, aby uratować syna przed starta pieniędzy, musi szybko wypłacić 29 tysięcy z jego konta i przelać je błyskawicznym przelewem na poczcie, na dane przekazane mu przez kobietę.
Starszy mężczyzna miał upoważnienie do konta syna, przestraszony wybrał więc gotówkę i poszedł na pocztę aby wpłacić pieniądze. Jeśliby to zrobił, w ciągu 10 minut gotówka mogłaby być odebrana w każdym urzędzie pocztowym w kraju. Na szczęście starszego mężczyznę uratowała przytomność pracownicy Poczty Polskiej. Zdenerwowanie starszego mężczyzny wzbudziło podejrzenie urzędniczki. Kobieta postanowiła zawiadomić o sprawie policję. Ta ujawniła, że wszystko było oszustwem.
Policja podkreśla, że nigdy w swych działaniach nie postępuje w taki sposób. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń i wątpliwości czy osoba dzwoniąca jest faktycznie funkcjonariuszem policji, należy rozmowę przerwać i fakt ten potwierdzić w jednostce policji, z której policjant miał dzwonić lub też w najbliższej jednostce właściwej do miejsca zamieszkania, pod numerem alarmowym 997.
(Agnieszka Wrońska/ko)
Obserwuj autorkę na Twitterze: