"Przy dziecku znaleźliśmy kartkę, prawdopodobnie od rodzica, gdzie było napisane, że chłopiec ma na imię Leszek. Liczą, że dziecko trafi do rodziców, którzy otoczą je miłością. W dzisiejszych czasach, gdy kobiety żyją w trudnych warunkach, zamiast aborcji mogą donosić ciążę i oddać dziecko w dobre ręce. To jest szczęście" - przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków siostra Antonia Piekarz z Tarnowa.
Jak wyjaśnia Józefitka, na miejsce zgodnie z procedurami wezwano pogotowie. Po standardowych badaniach w szpitalu zajmie się nim prawdopodobnie tymczasowo pogotowie opiekuńcze. Po 6 tygodniach, jeśli matka nie zmieni zdania, sąd rodzinny zdecyduje prawdopodobnie o przekazaniu do rodzinny zastępczej na stałe.
To 3 dziecko zostawione u tarnowskich Józefitek. W 2010 roku matka ze względu na trudne warunki życia matka pozostawiła u sióstr półroczną dziewczynkę. Nie bezpośrednio w oknie życia, ale na furcie. Jak jednak cieszy się siostra Antonia, po interwencji pomocy społecznej, matka otrzymała mieszkanie chronione i dziewczynka po 4 dniach do niej wróciła.
Kolejne dziecko siostry znalazły już w oknie życia. W kwietniu 2013 roku matka zostawiła tam około dwutygodniową dziewczynkę.
Jak podkreśla ks. Piotra Grzanka z Caritas diecezji tarnowskiej podkreśla, że okno życia nie ma zachęcać do porzucania dzieci, ale ma być wyjściem z sytuacji, kiedy już matka podejmuje taką decyzję. „To nie jest zachęta, to po prostu możliwość uratowania i godnego potraktowania tego życia, które Bóg daje”.
Pracownicy socjalni przyznają, że pozostawienie dziecka w oknie życia powoduje, że może ono szybciej trafić do rodziny zastępczej niż np. w przypadku zrzeczenia się przez matkę dziecka po porodzie w szpitalu.
Ks. Grzanka przypomina, że w poniedziałek media informowały o porzuceniu dziecka pod bramą gabinetu stomatologicznego w Ostrowie Wielkopolskim. „I wtedy komentowano to w ten sposób, że nie ma żadnych procedur w takich przypadkach. A są okna życia. I na szczęście w poniedziałek pozostawiono dziecko w oknie życia w Kaliszu, a we wtorek u nas w Tarnowie”.
Niestety nie brakuje też żartownisiów, którzy otwierają okno życia przy ulicy Mościckiego i w ten sposób uruchamiają alarm, stawiając siostry Józefitki na nogi. Zdarzają się też nawet... kradzieże kocyków.
3 dziecko pozostawione w tarnowskim oknie życia. @RadioKrakow pic.twitter.com/EHgTvyzYk8
— Bartłomiej Maziarz (@BartMaziarz) sierpień 5, 2015
(Bartek Maziarz/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: