Fachowcy, którzy wykonują remont w Sukmaniu, przerwali inne zlecenia, żeby jak najszybciej uporać się z tym zadaniem. "W razie deszczu, może zalać cały dom, więc w razie nawałnicy mamy folię, by zabezpieczyć budowę".
Jak wspomina pani Teresa, niedzielna burza w kilka chwil pozbawiła ich dom okrycia. W gminie Wojnicz wichura zerwała dachy z dwóch domów, a w kilku przypadkach tylko je uszkodziła: "Część naszego dachu w momencie był na podwórku, druga część znalazła się u sąsiada" - mówi Radiu Kraków pani Teresa.
Mieszkańcy gminy nie mogą jednak liczyć na rządowy zasiłek do 6 tysięcy złotych - bo według przepisów skala zniszczeń nie zasługuje na miano klęski. Najbardziej poszkodowanym dwóm rodzinom skromne zasiłki po 1500 złotych na zakup materiałów budowlanych wypłaci Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Cała nadzieja w szybkiej wypłacie odszkodowania z ubezpieczenia.
Urzędnicy z Wojnicza zorganizowali w gospodarstwie prowizoryczne zasilanie prądu. Pospieszają też firmę ubezpieczeniową. Mieszkańcy Sukmania dziękują strażakom ochotnikom z Więckowic oraz sąsiadom, którzy szybko ruszyli z pomocą.
(Bartek Maziarz/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: