Tarnów otrzymał na budowę centrum ponad 13 milionów złotych dofinansowania z ministerstwa kultury, jednak pod warunkiem, że koszt inwestycji nie przekroczy 20 milionów. Tymczasem najtańsza oferta złożona w przetargu opiewa na... 25 milionów złotych. Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela liczy na to, że uda się znaleźć wyjście. "Cena oferowana w przetargu jest realna, ale musimy poszukać dodatkowych źródeł finansowania" - mówi prezydent Ciepiela.
Jeśli jednak ministerstwo nie zgodzi się na rozstrzygnięcie przetargu niezgodne z założeniami dofinansowania, to prawdopodobnie tarnowski magistrat będzie musiał zrezygnować z budowy sali koncertowej, bo bez ministerialnego wsparcia miasto musiałoby wyłożyć całą kwotę z własnej kieszeni. A to, biorąc pod uwagę plany inwestycyjne ujęte w budżecie na przyszły rok, wydaje się mało realne.
(Marcin Golec/ew)