"Były takie sygnały od mieszkańców, żeby opłaty przed Urzędem znieść. Mam jednak wrażenie, że teraz zmniejszy się rotacja samochodów na tym parkingu. Opłaty ją wymuszały" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków dyrektor Brzeskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Marek Dadej.
Brzescy urzędnicy podkreślają więc, że jeśli po zwolnieniu z opłat parkingowych przed urzędem będzie tam dochodziło do notorycznego zajmowania miejsca np. przez te same osoby - to opłaty mogą wrócić. Radni boją się jednocześnie, że z powodu zrezygnowania z opłat na parkingu przed urzędem, całkowicie będzie zajęty parking po drugiej stronie ulicy Głowackiego.
"Razem z radnymi będziemy rozważać, czy ten parking powinien stać się płatny" - wyjaśnia Marek Dadej.
Jak zapewnia dyrektor Brzeskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, wszystkie parkomaty powinny zostać zamontowane do kwietnia przyszłego roku. Na razie pojawi się ich 5. Karty parkingowe i wcześniejsze formy opłat pozostaną do czerwca 2016 roku.
W parkomatach zapłacimy i gotówką, i kartą. Mieszkaniec sam zdecyduje, na jak długo zechce zaparkować auto. Co ważne, maszyna będzie wydawała resztę.
W sumie na parkomaty Brzesko ma wydać około 170 tysięcy złotych. Druk tradycyjnych kart kosztuje miasto 30 tysięcy złotych - kolejnych 60 to prowizje dla punktów sprzedających blankiety.
(Bartek Maziarz/ew)