W swojej homilii hierarcha diecezji tarnowskiej  nawiązał również do wojny w Ukrainie.Zwrócił uwagę na to, że  w  tych mrocznych miesiącach gdy patrzymy na to, czym jest dramat wojny, to Zmartwychwstały Chrystus zaprasza nas, abyśmy nigdy nie tracili nadziei, to on jest w stanie odrodzić nas i całą ludzkość z największych ruin.

Biskup diecezji tarnowskiej podczas mszy św. w bazylice katedralnej w Tarnowie  nawiązał do osoby Marii Magdaleny, która jest przykładem nawrócenia i współpracy z łaską Bożą. 

- W tych dniach przy konfesjonałach naszych kościołów, wielu ludzi przystępujących do spowiedzi doświadczyło tego, co kiedyś przeżywała Maria Magdalena. Z ich serc spadły kamienie grzechów, a zakwitła w nich Boża łaska i dar odrodzonego życia. Kapłani mówią, oczywiście nie ujawniając tajemnicy spowiedzi, bo ona jest absolutna, że penitenci dzisiaj są bardziej świadomi swoich grzechów, że te spowiedzi są inne niż kilkadziesiąt czy kilkanaście lat temu, są dogłębne, są nieszablonowe, one ujawniają ludzki dramat w całej rozciągłości, ale także olbrzymią wiarę penitentów, siłę odrodzenia i uzdrowienia. Nieraz z ruin naszych serc Bóg może zbudować dzieło sztuki. Świadczą o tym nawróceni, którzy upadli bardzo nisko, a później wznieśli się na wyżyny świętości. Każdy z nas jestem Bożym dziełem sztuki, jeżeli jesteśmy otwarci na łaskę Zmartwychwstałego Chrystusa - mówił biskup.

W dalszej części duchowny odwołał się do trwającego nadal kontekstu wojny na Ukrainie.

- W tych mrocznych miesiącach, kiedy nasze serca okrywa smutek i pojawia się tyle różnych obaw, gdy patrzymy na to, czym jest dramat wojny, Zmartwychwstały Chrystus zaprasza nas, abyśmy nigdy nie tracili nadziei, byśmy nie upadali na wierze, abyśmy mieli świadomość, że On, Jezus Chrystus Zmartwychwstały jest w stanie odrodzić nas i całą ludzkość z największych ruin.