Sześciu egzamiantorów zostało oskarżonych o to, że od 2002 roku do 2013 wielokrotnie przyjmowali łapówki w związku ze zdawaniem egzaminu praktycznego przez osoby ubiegające się o prawo jazdy. Uczynili sobie z tego stałe źródło dochodu a łapówki wynosiły od 300 do 600 złotych. Tylko jeden z oskarżonych egzaminatorów pracuje obecnie w ośrodku. Prokuratura zawiesiła go w wykonywaniu czynności służbowych.
Właściciele szkół jazdy i byli pracownicy oskarżeni zostali o to, że powołując się na wpływy w tarnowskim MORD-zie brali pieniądze od kursantów za załatwienie egzaminu i dzielili się nimi z egzaminatorami z MORD-u. Jednorazowo takie kwoty brane od kursantów sięgały nawet 2500 złotych.
Wszyscy staną przed sądem. Niektórym grozi nawet 12 lat pozbawienia wolności. To kolejny, ale nie ostatni akt oskarżenia w tej gigantycznej aferze. Dodajmy jeszcze, że podczas śledztwa dotyczącego łapówek za prawo jazdy tarnowska prokuratura wpadła na trop lewych zaświadczeń o stanie zdrowia, niezbędnych do zdawania egzaminu. Ta sprawa badana jest w osobnym postępowaniu.
(Agnieszka Wrońska/ko)