Chłopczyk powiedział dyżurnemu tarnowskiej policji, że nie może dobudzić swojej rodziny. W tym momencie połączenie telefoniczne zostało przerwane, przez co nie można było ustalić dokładnego adresu, z którego dzwonił 7-latek.
Policjantom udało się jednak ustalić, że połączenie zostało wykonane z północno-wschodniej części miasta Tarnowa. Ogłoszono alarm dla tarnowskiej komendy i komisariatu Tarnów-Centrum, a w teren wyruszyło ponad 60 policjantów, którzy sprawdzali ten rejon miasta, mieszkanie po mieszkaniu.
Personalia chłopca udało się ustalić dzięki temu, że policjanci odtworzyli w przedszkolu z tego rejonu nagranie z głosem chłopczyka. Kiedy jednak policjanci dotarli do mieszkania chłopca, okazało się, że nikt z jego bliskich nie potrzebuje pomocy.
7-latek był wtedy pod opieką dziadków zaskoczonych wizytą policjantów. A w konsekwencji tej niepotrzebnej akcji tarnowska policja poprosi prawdopodobnie sąd rodzinny, żeby przyjrzał się sytuacji w tej rodzinie.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Bartłomiej Maziarz/ko)