O sprawie w czwartek rano strażników miejskich poinformował mieszkaniec, który natrafił na martwe ryby. Jak wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków komendant Krzysztof Tomasik dwie z nich były nabite na ogrodzenie.
„To taki sezon poświąteczny. Ale tak się stać nie powinno stać. Są na pewno inne sposoby na pozbycie się niechcianych ryb. Na pewno nie taki” - podkreślił Tomasik.
Strażnicy miejscy poinformowali o sprawie Policję oraz Sanepid.
Bartek Maziarz