Łącznica kolejowa Zabłocie - Krzemionki jest już prawie gotowa. Fot. RK
- W tej chwili trudno powiedzieć, jak często pociągi do Skawiny będą mogły kursować. Wiadomo, że przepustowość będzie mniejsza. Pracujemy nad szczegółami nowego rozkładu jazdy" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Dorota Szalacha z Polskich Linii Kolejowych.
Otwarcie łącznicy Zabłocie-Krzemionki pozwoli skrócić podróż do Skawiny nawet o kwadrans. Przewoźnicy kolejowi i podróżni liczą, że dzięki temu kolejne okolice pod Krakowem będą miały sprawny i szybki dojazd do stolicy Małopolski.
- Nie wyobrażamy sobie sytuacji, żeby pociągi jeździły do Płaszowa i wracały do Krakowa Głównego - mówi Grzegorz Stawowy, prezes Kolei Małopolskich - Nie po to wybudowano tory za miliard złotych, żeby teraz z nich nie korzystać. Mam nadzieję, że PLK tę inwestycję odda i przynajmniej raz na godzinę ten pociąg będzie jeździć. Część połączeń zostanie uruchomiona w grudniu, a następnie zostaną one wyłączone w ciągu roku.
Tak będzie właśnie ze względu na remonty, przez które jazda m.in. na odcinku Kraków Główny – Zabłocie będzie odbywała się tylko jednym torem.
W piątek 29 września w Warszawie odbędzie się spotkanie przewoźników kolejowych, w których uczestniczyć będą przedstawiciele Kolei Małopolskich. Wtedy też zapadnie ostateczna decyzja co do częstotliwości kursowania pociągów na trasie Kraków-Skawina. To część linii SKA2 na trasie Skawina - Kraków Główny -Miechów – Sędziszów.
(Maciej Skowronek/Dominika Panek/ew)