Szkoleniowiec wcześniej pozbawił tej funkcji Janusza Gola, gdy ten nie podpisał aneksu do kontraktu obniżającego zarobki. Całe zamieszanie było szeroko komentowane podczas ostatnich tygodni.
"Zawsze mówiłem, że jak jest spokojnie, to za chwilę coś wybuchnie" – stwierdził Probierz, który przyznał też, że jest trochę zaskoczony podziałami kibiców Cracovii w ocenie tej sytuacji.
"Jest spora grupa fanów, którzy negują nasze decyzje. Co byśmy nie zrobili, to jest źle" – zaznaczył, nawiązując do sytuacji z przeszłości, gdy krakowski klub opuszczali skonfliktowani z nim czołowi zawodnicy jak Miroslav Covilo czy Javi Hernandez.
Obowiązki nowego kapitana Probierz powierzył Lopesowi twierdząc, że to odpowiednia osoba.
"Grał w wielu klubach, jest odpowiedzialny i zdaje sobie sprawę z obecnej sytuacji. Tej pandemii nikt przecież sobie nie wymyślił. Nie spodziewaliśmy się, że trzeba będzie dokonać zmiany. Tak jednak wyszło, takie są koleje losu" – uzasadnił.
Probierz nie zadeklarował czy Gol, który przeszedł cały cykl przygotowawczy z zespołem, będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Stwierdził tylko, że kadra liczy obecnie 32 zawodników i są alternatywy na każdej pozycji.
"Przeprowadziliśmy dużo gier wewnętrznych i na tej podstawie będę wybierał skład. Nie da się tego zrobić teraz w oparciu o ostanie mecze, bo przerwa była zbyt długa. Każdy trening był dla nas bardzo istotny. Zawodnicy też zdawali sobie z tego sprawę, bo powtarzaliśmy im, że każda taka gra jest bardzo ważna" – wyjaśnił.
Cracovia przed zawieszeniem sezonu zanotowała serię czterech kolejnych porażek w lidze i mocno ograniczyła swoje szanse na walkę o tytuł mistrza Polski. Probierz zadeklarował jednak, że ten cel pozostaje dla niego niezmienny.
"Ja zawsze walczę o mistrza. Ta seria nie ma obecnie żadnego wpływu na zespół. Zresztą już ją zakończyliśmy wygraną w Pucharze Polski z GKS-em Tychy" – przypomniał.
W półfinale Pucharu Polski "Pasy" zmierzą się z Legią Warszawa.
"Ważne, że zagramy u siebie, a mecz będzie mógł się już odbyć z kibicami. Na razie jednak nie myślimy o tym spotkaniu, ale o niedzielnym z Jagiellonią" – podkreślił.
Szkoleniowiec "Pasów" przyznał też, że nie jest zwolennikiem proponowanego przez FIFA rozwiązania dopuszczającego możliwość zrobienia w trakcie meczu pięciu zmian, ale tylko podczas trzech przerw przeznaczonych na ten cel. Ta nowa reguła nie została wprowadzona w Polsce.
"Ja – o czym mówiłem już przed sezonem – jestem zwolennikiem zmiany dodatkowej młodzieżowca za młodzieżowca" – przypomniał.
Cracovia zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 42 punktów. Jej niedzielny rywal – Jagiellonia – plasuje się na ósmej pozycji i ma o pięć punktów mniej. W jesiennym meczu tych drużyn w Białystoku "Pasy" przegrały 2:3.
Niedzielne spotkanie w Krakowie rozpocznie się o godz. 15. Na transmisję zapraszamy na główną antenę Radia Kraków!
PAP/AD