W siedzibie Sportowej Spółki Akcyjnej Wisły Kraków - dzień jak codzień, czyli " są długi ale wszystko działa". Tak możnaby interpretować jedyny komunikat jaki udało się zdobyć dziennikarzom Radia Krakow od rzecznika Wisły Kraków SA - Olgierda Ślizienia.
"Spółka działa normalnie, ale nie będzie komentować ewentualnych zmian właścicielskich."
Jeszcze przed kilkoma dniami mówiło się o przejęciu Spółki ( i długów) przez Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków. Miało to nastapić - zgodnie z umową - za symboliczną złotówkę.
W środę Wisła Kraków SA ogłosiła, że wszystkie długi są spłacone, a licencja dla klubu - niezagrożona. Z dzisiejszego komunikatu ogloszonego przez Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków wynika, iż rozmowy owszem miały miejsce, ale zakonczyły się fiaskiem.
Nieoficjalnie mówi się, że wkrótce pożegna się z posadą wiceprezes spółki Mirosław Jankowski. Odpowiedzialny za marketing członek zarządu klubu nie sprowadził do niego możnych sponsorów, a właśnie taki główny cel przed nim postawiono. Nawet jesli Wisła dostała kolejną pożyczkę - choćby prywatną od Bogusława Cupiała - daleka jest wciąż od płynności finansowej.
G.Bernasik /RK