Jest aneks do umowy, na mocy której zarządzanie wiślacką spółką akcyjną do końca 2020 roku spoczywać będzie na barkach Jakuba Błaszczykowskiego, Tomasza Jażdżyńskiego i Jarosława Królewskiego. Aneks został w środę parafowany przez wspomnianą trójkę oraz włodarzy Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków.
Takie rozwiązanie zostało zaaprobowane przez obydwie strony ostatniego dnia grudnia 2019 roku. Teraz doszło natomiast do formalnego podpisania aneksu.Największą przeszkodą w negocjowaniu jest brak zgody TS-u nawet nad odsprzedanie w barterze 50 procent praw do nazwy i herbu klubu.
Tym samym obie strony dały sobie czas na osiągnięcie porozumienia ws. przejęcia przez pożyczkodawców formalnej władzy w klubie.
- Zgodnie z porozumieniem oraz komunikatami skierowanymi do opinii publicznej przez TS i nas samych, obie strony zobowiązały się, że dołożą wszelkich starań, aby w terminie do 15 stycznia 2020 r. przedłużyć umowy, które wygasły z końcem roku. Nie wyobrażam sobie, żeby do tego nie doszło, więc kontakt z TS mamy w planach, bo przedłużenie umów jest normatywnym i formalnym obowiązkiem - mówił niedawno Jarosław Królewski.
Jego słowa się potwierdziły. Obie strony złożyły w środę podpisy na umowie.
Czy to sukces, czy porażka? Raczej wyjście awaryjne wobec braku zasadniczego porozumienia stron.
- Drugi raz w ciągu 12 miesięcy podpisałem dokumenty ratujące przed bankructwem. Wtedy było to zwycięstwo, dziś piłkarska Wisła poniosła porażkę. Teraz walka o utrzymanie - wzmocnimy drużynę na ile to możliwe. To będzie trudny czas, wsparcie kibiców będzie kluczowe - napisał na Twitterze Tomasz Jażdżyński.
GB/PAP/RK