"Biała Gwiazda" dziesięć dni temu gościła beniaminka na swoim obiekcie i po dramatycznym spotkaniu wygrała 3:2, zdobywając zwycięską bramkę w końcówce. Raków za ten występ zebrał jednak sporo pochwał, gdyż przez większość czasu był stroną dominującą i dyktował warunki.
"Rywal nas nie zaskoczył, bo to powtarzalny w swoich działaniach zespół. Ich pressing był jednak na tyle skuteczny, że mieliśmy z tym problem i poprzez straty napędzaliśmy ich. Teraz trzeba to zmienić. Trenowaliśmy tak, aby obraz meczu był inny. Wierzę, że płynność naszej gry będzie lepsza, a także kontrola nad spotkaniem i nie tylko pod względem posiadania piłki. W starciu z Rakowem byliśmy skuteczni, szczęście też okazało się potrzebne, ale moja drużyna na to zapracowała, pokazała charakter i dlatego wygrała" – podsumował tamten występ swojej drużyny trener Skowronek.
Wisła wciąż jest mocno zagrożona spadkiem. Z dorobkiem 35 punktów zajmuje trzynaste, ostatnie dające utrzymanie, miejsce. Przewaga pięciu punktów nad czternastą Koroną Kielce może zostać szybko roztrwoniona. Skowronek zapewnia jednak, że drużyna zdaje się sprawę z trudnej sytuacji.
"Presja jest cały czas taka sama i spowodowana naszym miejscem w tabeli, które jest mocno niebezpieczne. Ta presja jednak pozytywnie napędza zawodników. Jesteśmy skoncentrowani, a zaangażowanie podczas treningów duże" – ocenił.
Sytuacja kadrowa krakowskiego zespołu w porównaniu z ostatnim meczem z Arką poprawiła się. Po pauzie za karki wraca pomocnik Vullnet Basha i Skowronek – jak przyznał – będzie miał ból głowy przy wyborze składu, gdyż zastępujący Albańczyka Nikola Kuveljic pokazał się w Gdyni z dobrej strony. Ponadto gotowy do gry jest już młodzieżowiec Damian Pawłowski.
Wciąż na liście kontuzjowanych pozostają: Łukasz Burliga, Michał Mak i Kamil Wojtkowski.
Spore szanse na grę w wyjściowym składzie ma Alon Turgeman. Izraelski napastnik po wyleczeniu ciężkiej kontuzji spędził na boisku pół godziny w meczu z Arką. Skowronek podkreślił, że wykonał on bardzo dużo pracy indywidualnej, aby wrócić do formy, lecz zastrzegł, że raczej nie będzie w stanie zagrać przez 90 minut.
Raków zajmuje obecnie dziesiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 41 punktów i jest raczej pewny utrzymania. Przeciwko Wiśle trener Marek Papszun nie będzie mógł skorzystać z Tomasa Petraska, który pauzuje za kartki. W jesiennym meczu w tych drużyn w Bełchatowie to właśnie rosły Czech zdobył jedynego gola strzałem głową, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.
"To bardzo dobry piłkarz, ostoja linii defensywnej. Dodaje też drużynie dużo charyzmy, ale w Rakowie jest wciąż wielu zawodników, którzy mogą go zastąpić" - nie miał wątpliwości Skowronek.
Sobotni mecz w Bełchatowie rozpocznie się o godzinie 20.00.
PAP/AD