Gratulacje dla zwycięzców, brawa dla pokonanych. Blisko 10 tysięcy widzów zobaczyło na stadionie przy Reymonta bardzo dobry mecz, szybki, twardy, zacięty, z wieloma sytuacjami bramkowymi z obu stron, z golami, strzałami, interwencjami bramkarzy, ale też z wieloma ostrymi starciami i żółtymi kartkami. Wisła była trochę lepsza i zasłużenie wygrała, ale i Słoniki pokazały się w Krakowie z bardzo dobrej strony.
Pierwsza bramka dla gospodarzy po kapitalnym podaniu Fernandeza lobem za linię obrony, sfinalizowana przez Villara trąceniem piłki między nogi wybiegającego bramkarza. Kilka kapitalnych okazji z obu stron i wyrównująca bramka Karaska niespełna kwadrans później. Dwie świetne szanse Wisły jeszcze w pierwszej połowie i gol po przerwie, gdy do wybijanej przez rywali doskoczył Jaroch i potężnym strzałem zza linii pola karnego trafił w okienko bramki Loski. Bruk-Bet do końca uparcie szukał swojej szansy na remis, ale to Wisła w ostatnich minutach miała dwie, trzy okazje na zdobycie trzeciego gola.
Po tym meczu Wisła jest druga, Ruch - trzeci, Bruk-Bet - czwarty, Puszcza - piąta. Krakowianie mają w tej chwili punkt więcej od chorzowian, którzy w tej kolejce zagrają w Gdyni, dwa punkty przewagi nad Termaliką i trzy punkty więcej od niepołomiczan, których czeka wyjazdowe spotkanie w Katowicach.
Wisła Kraków - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:1 (1:1).
Bramki: 1:0 Miki Villar (10), 1:1 Kacper Karasek (22), 2:1 Bartosz Jaroch (60).
Żółta kartka – Wisła Kraków: Joseph Colley, Luis Fernadez, Tachi, Boris Moltenis, Konrad Gruszkowski, Mikołaj Biegański; Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Kacper Karasek (już po zmianie na ławce rezerwowych dodatkowo ukarany drugą żółtą i czerwoną kartką), Maciej Ambrosiewicz, Damian Hilbrycht, Witor Biedrzycki, Nemanja Tekijaski.
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 9 411.