Jeszcze kilkanaście sekund przed końcem starcia wydawało się, że Biała Gwiazda zainkasuje w Pradze pełną pulę, ale dwa niecelne rzuty osobiste stały się przekleństwem mistrzyń Polski. Wisła, mimo pięciopunktowej przewagi posiadanej na 34 sekundy przed koncem meczu pudłowała z rzutów wolnych (oba "osobiste" zmarnowała Abdi, a potem Quigley). Nie pomyliła się natomiast w decydującym momencie środkowa USK Vaughn. Stając na linii dwukrotnie umieściła piłkę w koszu , pieczętując triumf gospodyń.
USK Praga - Wisła Can Pack Kraków 67:66 (16:10, 18:20, 14:22, 19:14)
USK: Viteckova 18, Petrović 17, Vaughn 13, Elhotova 8, Palau 4, Burgrova 3, Vesela 2, Quinn 2
Wisła Can Pack: Quigley 13, Petronyte 13, Abdi 13, Lavender 10, Vandersloot 9, Ouvina 6, Żurowska 2.
Środowe mecze grupy A Euroligi:
Dynamo Kursk – Galatasaray Odeabank 72:68
ZVVZ USK Praga – Wisła Can-Pack Kraków 67:66
Good Angels Koszyce – BLMA 50:66