Wisła Kraków Blind Football świetnie rozpczęła nowy sezon zmagań na europejskich arenach. Krakowianie byli najskuteczniejszą drużyną podczas pierwszego turnieju zdobywając 11 punktów.
Biała Gwiazda zremisowa z ekipą z Brna, która w sezonie 18/19 uplasowała się na pierwszej pozycji. Następnie krakowianie wygrali 3:2 z BSC Praga, bezbramkowo zremisowali ze Śląskiem Wrocław, wygrali z ekipą Wiednia 1:0, a w ostatnim meczu pokonali - także 1:0 - ekipę Budapesztu.
O turniej, rywali i nastroje w Wiśle Kraków Blind Football Mateusz Basista pytał kapitana drużyny Marcina Ryszkę.
Mateusz Basista: Na początek chciałbym zapytać czym jest Liga Centralnej Europy i jakie były powody jej założenia?
Marcin Ryszka: Liga Centralnej Europy jest już czwarty sezon. To projekt, który powstał, aby drużyny, które nie mają zawodowych lig w tej dyscyplinie mogły rozgrywać mecze. Mamy dwie drużyny polskie czyli Wisłę Kraków BF i Śląska Wrocław BF, dwie czeskie czyli BSC Praga i Avoy Brno, oraz oBSV Wienna z Austrii i Las Budapeszt z Węgier. Te drużyny grają każda z każdą 6 turniejów, czyli rozgrywanych jest 30 spotkań przez każdą z nich i po tych turniejach wyłaniany jest mistrz.
MB: Blind football czyli piłka nożna dla niewidomych to jeszcze wciąż mało znana dyscyplina sportu w naszym kraju. Czy rzesze kibiców w hali oraz zgromadzone przed komputerami, telefonami czy tabletami w ostatni weekend przyczynią się do większej promocji tej dyscypliny?
MR: Robimy wszystko, aby ta dyscyplina się rozwijała. Tutaj trzeba podziękować kanałowi YouTubowemu Sportizo za prowadzenie transmisji, dzięki której ludzie dowiedzieli się więcej o blindfootballu. Myślę, że widać postęp i nasza dyscyplina będzie coraz bardziej popularna.
MB: Które drużyny zrobiły największe wrażenie w ten weekend, a które zawiodły?
MR: Nie da się jednoznacznie tego powiedzieć. Na razie był pierwszy turniej. Drużyny się rozpoznają wzajemnie.
MB: Co sprawiło, że udało się wam nie przegrać zarówno z drużynami oBSV Wienna z Austrii i Avoy Brno z Czech, mistrzem ubiegłorocznych rozgrywek? Czy wyłączenie króla strzelców poprzedniego sezonu po stronie Brna, Jana Mrazka, oraz Moustaffy Hoezgerena czyli MVP poprzedniego sezonu po stronie ekipy z Wiednia czy to był słabszy moment drużyn, które będą się rozkręcać?
MR: Myślę, że dobra gra w defensywie, dobra skuteczność. Ale tak jak wspominałem. Spokojnie, poszczególne drużyny będą się rozkręcać.Myślę, że kto będzie gwiazdą rozgrywek w tym sezonie i kto wygra całą rywalizację, dopiero się przekonamy. Na razie za wcześnie na takie oceny
MB: A czy widać wyraźnego lidera w krakowskim zespole, kto może być najlepszym zawodnikiem klubu Wisła Kraków?
MR: My stawiamy przede wszystkim na zespołowość, a jak wszystko dobrze się ułoży, to wtedy możemy wystawiać indywidualne oceny.
M.B.: Gdy któryś z waszych zawodników ma urodziny, zawsze układacie mu krótki epigramat. Wczoraj usłyszałem taki o Szymonie Tyburskim: "Trenuj tak dalej, chłopie, a będziesz najlepszy w Europie". Czy rzeczywiście Tyburski może stać się najlepszym zawodnikiem w Europie?
MR: Szymon Tyburski to nowy zawodnik. Nie brakuje mu energii do gry, ma talent. Jest krótko w drużynie, jednak pokładamy w nim duże nadzieje. Jednocześnie musimy pilnować, by nie uderzyła Szymkowi woda sodowa do głowy, ale - z drugiej strony - jesteśmy o to spokojni. Musimy mu stworzyć warunki rozwoju w tej dyscyplinie i tyle. Wpuszczenie go jako zmiennika na mecz z Avoy Brno to przemyślana taktyka. Wiedzieliśmy, że dobrym obrońcą jest Kacper Domagała, dlatego chcieliśmy, aby zagrał dłuższy fragment meczu.
M.B.: Który z zawodników może być wybrany najlepszym bramkarzem ligi w tym sezonie według ciebie?
MR: Jest wielu kandydatów. Dobrze bronią nasi bramkarze, Bednarkiewicz i Szostak, dobrze broni Joseph Steinlechner z oBSV Wienna, także wybór może być trudny.
M.B.: Które drużyny będą się liczyć w walce o czołowe miejsca w tym sezonie?
MR: Myślę, że walka o mistrzostwo rozegra się pomiędzy Avoy Brno, Wisłą Kraków a Śląskiem Wrocław. A jeśli chodzi o dolną część tabeli, to zobaczymy.
Mateusz Basista/MS/RK