Licząca 13 kilometrów trasa z różnicą wzniesień 160 metrów prowadzić będzie od Kopca Krakusa, przez Kopiec Kościuszki do mety ulokowanej na Sowińcu pod Kopcem Piłsudskiego. Biegacze będą mogli podziwiać takie zabytki jak: Skałka, Wawel czy klasztor sióstr Norbertanek na Salwatorze.
Ze względu na zróżnicowanie terenu w klasyfikacji międzynarodowej bieg jest zaliczany jako "anglosaski", w którym trasa prowadzi raz w górę, raz w dół, w odróżnieniu od wersji "alpejskiej", gdzie biegnie się tylko pod górę. "Trasa jest bardzo atrakcyjna, ale bardzo trudna i wymaga wszechstronnego przygotowania zarówno technicznego, siłowego, jak i wytrzymałościowego. Ważna będzie też taktyka, umiejętne rozłożenie sił i oszczędzenie ich na trudniejsze odcinki" – nie ma wątpliwości Maria Sławik, która w zeszłym roku zajęła drugie miejsce za Kenijką Stellah Jepngetich Barsosio.
Krakowski bieg cieszy się dużym zainteresowaniem. Weźmie w nim udział trzy tysiące osób. Limit zgłoszeń został wyczerpany w niespełna pięć godzin: "Liczbę uczestników ograniczyliśmy ze względów bezpieczeństwa, myślimy o tym, żeby za rok bieg odbywał się w dwóch grupach czasowych” – wyjaśnił dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie Krzysztof Kowal.
Przed rokiem zwyciężył Kenijczyk Hillary Kiptum Maiyo Kimaiyo, który czasem 40.04 ustanowił rekord trasy.
Bieg Trzech Kopców jest drugim etapem Królewskiej Triady Biegowej 2018, którą tworzą też Cracovia Maraton i Cracovia Półmaraton Królewski. Ta ostatnia impreza odbędzie się 14 października. Organizatorzy na mecie wokół Kopca Piłsudskiego przygotowali dla kibiców wiele atrakcji, a będzie można tam dojechać dwoma autokarami podstawionymi na Rynku Podgórskim, które odjadą o godzinie 10.25 i 10.50.
PAP/MS/RK