Wygrała Norwegia (Anders Bardal, Anders Jacobsen, Anders Fannemel i Rune Velta) o 19,4 punktu przed Austrią (Stefan Kraft, Michael Hayboeck, Manuel Poppinger, Gregor Schlierenzauer). Biało-czerwoni stracili do zwycięzców 24,5 punktu.
"Ten medal został trudniej wywalczony niż ten w Predazzo, chociaż tam też nie było łatwo. We Włoszech konkurs się skończył i nie mieliśmy tego brązu. Przyznano nam go chwilę później. Teraz było inaczej i choćby dlatego ten jest cenniejszy" - przyznał trener Łukasz Kruczek.
Najdalej z Polaków skakał Stoch - 129,5 i 126 metrów. Żyła dwukrotnie lądował na 123. metrze, Murańka skoczył 120,5 i 128 metrów, a Ziobro 116 i 125,5 metra.
Dopiero piąte miejsce zajęli Niemcy, którzy byli jednymi z głównych faworytów zawodów. Polacy powtórzyli wynik z mistrzostw sprzed dwóch lat z Val di Fiemme. To drugi medal naszych skoczków w drużynie w historii.
IAR/ Kuba Niziński/ ar