Piłkarze ekstraklasy nie mają czasu na odpoczynek. Kibice często jeszcze wracają do derbów Krakowa, ale nawet nie tyle za sprawą zwycięstwa Wisły, co za sprawą butelki rzuconej z trybun po pierwszym golu dla Białej Gwiazdy. W reakcji na tweeta Jarosława Królewskiego, stanowisko zajęła Cracovia informując, że klub z całą stanowczością potępia tego typu zachowania, jednocześnie informując, że incydenty zarejestrowane przez monitoring zostaną przekazane odpowiednim służbom. W odpowiedzi Jarosław Królewski - jeden z trójki wiślackich ratowników - napisał: "Zamykamy temat. Klub Cracovia zachował się super. Lekcja dla nas wszystkich na przyszłość". No ale pewnie sprawa wróci jeszcze w środę na posiedzeniu Komisji Ligi.
Tymczasem w ten weekend zmierzą się między sobą cztery najlepsze zespoły wiosennej części rozgrywek piłkarskiej ekstraklasy: Legia w starciu lidera z mistrzem podejmie zespół Piasta, a w Krakowie Wisła spotka się z Lechem.
Od kilku miesięcy wyprawy ligowych rywali na stadion przy Łazienkowskiej przypominają wizyty w jaskini lwa. Od porażki z Lechią Gdańsk (1:2) 28 września wyniki drużyny trenera Aleksandara Vukovica na swoim obiekcie to kolejno: 2:1, 7:0, 5:1, 4:0, 3:1, 3:1, 4:0 i 2:1.
Stołeczny zespół, mimo odejścia zimą najlepszego strzelca Jarosława Niezgody, imponuje skutecznością. W pięciu tegorocznych występach zdobył 13 bramek, najwięcej w ekstraklasie, a licznik kolejnych meczów z co najmniej jednym trafieniem wskazuje już 16, w tym 14 ligowych i dwa w Pucharze Polski.
Wiosną przyniosło to legionistom cztery wygrane i remis, co wobec słabszej postawy drużyn plasujących się tuż za nimi przełożyło się na wyraźnie prowadzenie w tabeli. Zajmujące dwa pozostałe miejsca na podium Cracovia i Śląsk tracą do warszawskiej ekipy już dziewięć punktów. "Nie ukrywam zadowolenia, że tabela wygląda tak, jak wygląda, ale silna Legia to taka, która zdobywa mistrzostwo, a nie jest tylko liderem, choćby nawet z przewagą dziewięciu punktów na 12 kolejek przed końcem" - podkreślił trener Vukovic po środowym zwycięstwie w Gdańsku nad Lechią (2:0).
Z Piastem Legia ma rachunki do wyrównania, które sięgają poprzedniego sezonu. Porażka 0:1 w rundzie finałowej na własnym stadionie zapoczątkowała kryzys stołecznej drużyny i w konsekwencji utratę na rzecz gliwiczan mistrzostwa kraju. Pierwsze w bieżących rozgrywkach spotkanie - jesienią na Śląsku - również przyniosło sukces (2:0) jedenastce trenera Waldemara Fornalika, która obecnie jest w tabeli szósta i traci do najbliższego rywala 11 punktów. Przed rokiem w tym momencie sezonie te zespoły dzieliło pięć punktów na korzyść warszawian.
Od ośmiu kolejek obrońca tytułu spisuje się zgodnie z regułą - wygrana u siebie, porażka na wyjeździe. W meczach Legii na wiosnę padło 17 goli, najwięcej w lidze, a w pięciu pojedynkach z udziałem zespołu gliwickiego najmniej - tylko siedem, przy czym nie zdarzyło się jeszcze, by obie drużyny zdobyły bramkę.
Drugie spotkanie, po którym kibice mogą się spodziewać emocji, odbędzie się w Krakowie - druga w tegorocznej tabeli Wisła (jak Legia zdobyła 13 pkt) podejmie Lecha Poznań (10 pkt).
Siedem kolejek temu, na początku grudnia, "Biała Gwiazda" zamykała tabelę, a przyjście trenera Artura Skowronka, powrót do zdrowia i wysokiej formy Jakuba Błaszczykowskiego i zimowe transfery odmieniły zespół. Sześć zwycięstw, w tym cztery na wiosnę, i jeden remis po golu straconym sekundy przed końcowym gwizdku, a w konsekwencji awans na 13. miejsce, ale przede wszystkim znaczna poprawa dorobku punktowego - 30 daje już pięć przewagi nad otwierającą strefę spadkową Arką Gdynia.
We wtorek Wisła rozstrzygnęła na swoją korzyść 199. w historii "Świętą Wojnę" z Cracovią (2:0) i to na jej stadionie, co dodatkowo wpłynie na morale piłkarzy oraz... frekwencję przy Reymonta, gdzie w niedzielę zawita efektownie grający Lech. Dla wychodzącego z kryzysu, również finansowego, klubu ma to niebagatelne znaczenie.
Jedyną złą wiadomością dla sympatyków Wisły jest ta o kontuzji Davida Niepsuja. W środę u 24-letniego obrońcy, który był ostatnio mocnym punktem defensywy "Białej Gwiazdy", stwierdzono kompresyjne złamanie kości śródstopia i w związku z tym będzie on pauzował co najmniej miesiąc.
Poznańska młodzież, uzupełniona kilkoma doświadczonymi piłkarzami, w tym walczącym o koronę króla strzelców duńskim napastnikiem Christianem Gytkjaerem, zaczyna spisywać się na miarę oczekiwań i jest już czwarta w tabeli, o punkt za drugą Cracovią i trzecim Śląskiem. Do tego "Kolejorzowi" dobrze się ostatnio wiodło na stadionie Wisły - nie przegrał tam od 1 sierpnia 2015.
Sukces pod Wawelem może się przełożyć na kolejny awans w tabeli, gdyż Cracovię i Śląsk czekają wyjazdy. Pasy, które doznały trzech porażek z rzędu, zagrają w piątek z Górnikiem, który w Zabrzu w tym sezonie przegrał tylko raz i pod względem skuteczności w roli gospodarza jest piąty w lidze, choć na wygraną z Cracovią czeka ogólnie od listopada 2014. Z kolei wrocławianie wybiorą się do Białegostoku, gdzie czeka ich konfrontacja z podbudowaną pierwszym w rundzie zwycięstwem Jagiellonią, która musi walczyć o czołową ósemkę.
Ważne dla układu dolnej części tabeli mecze odbędą się w Gdyni, gdzie Arka zagra z Wisłą Płock, a w Kielcach - w poniedziałek na zakończenie 26. serii - przedostatnia Korona, podobnie jak "Nafciarze" wciąż czekająca na wygraną w tym roku, podejmie ostatni ŁKS. Łodzianie tracą aż 10 punktów do pierwszej "bezpiecznej" lokaty, ale w środę sięgnęli po premierowy wiosną komplet punktów i od czterech występów pozostają niepokonani.
Program 26. kolejki:
6 marca, piątek
Górnik Zabrze - Cracovia Kraków godz. 20.30, sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
7 marca, sobota
Arka Gdynia - Wisła Płock 15.00, Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
KGHM Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk 17.30, Paweł Gil (Lublin)
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 20.00, Piotr Lasyk (Bytom)
8 marca, niedziela
Raków Częstochowa - Pogoń Szczecin 12.30, Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
Wisła Kraków - Lech Poznań 15.00, Szymon Marciniak (Płock)
Legia Warszawa - Piast Gliwice 17.30, Jarosław Przybył (Kluczbork)
9 marca, poniedziałek
Korona Kielce - ŁKS Łódź 18.00, Daniel Stefański (Bydgoszcz)
PAP/MS/RK