Dobry występ polskich szpadzistek - zawodniczek krakowskiego AZS AWF - na zawodach Pucharu Świata w Tallinnie. W stolicy Estonii Renata Knapik-Miazga zajęła w turnieju indywidualnym piąte miejsce, a Aleksandra Jarecka została sklasyfikowana na 13 miejscu. Wygrała Francuzka Josephine Jacques Andre Coquin, a w czołowej czwórce były jeszcze jej dwie rodaczki.
Renata Knapik-Miazga (AZS AWF Kraków) była jedną z siedmiu biało-czerwonych w turnieju głównym, z udziałem 64 zawodniczek. W 1/32 finału pokonała koleżankę z reprezentacji Ewę Trzebińską (AZS AWF Katowice) 9:8. Później wygrała z Estonką Nelli Differt 15:13, którą rundę wcześniej wyeliminowała 15:14 Martynę Swatowską-Wenglarczyk (AZS AWF Katowice). W 1/8 finału zwyciężyła natomiast mistrzynię globu z 2918 roku Włoszkę Marę Navarrię 15:10, by w ćwierćfinale przegrać z wyżej notowaną Francuzką Marie-Florence Candassamy 11:15.
W 1/8 finału odpadła jej koleżanka klubowa - Aleksandra Jarecka, która o jedno trafienie (10:11) była gorsza od Francuzki Alexandry Louis Marie i uplasowała się na 13. pozycji. Wcześniej krakowianka wygrała z Niemką Alexandrą Ehler 15:13 oraz Włoszką Nicole Foiettą 11:10. Magdalena Piekarska-Twardochel (AZS AWF Warszawa) była 26., a wyeliminowała ją Navarria (9:15).
Swatowska-Wenglarczyk była 35., Alicja Klasik (RMKS Rybnik) - tegoroczna mistrzyni świata kadetek - zajęła 43. lokatę, 48. była Barbara Rutz (AZS Wratislavia Wrocław), tuż za nią sklasyfikowano Barbarę Brych (AZS AWF Kraków), a Trzebińska uplasowała się na 51. miejscu.
W finale Jacques Andre Coquin wygrała z Candassamy 15:11 i odniosła drugie w karierze zwycięstwo w PŚ. Od pierwszego w Lipsku minęło ponad dziewięć lat.
Wśród 243 zawodniczek startujących w stolicy Estonii ze światowej czołówki zabrakło tylko Chinek, w tym mistrzyni olimpijskiej z Tokio i liderki rankingu szpadzistek Yiwen Sun.
W rywalizacji mężczyzn w Bernie Radosław Zawrotniak zajął 38. miejsce. Zwyciężył mieszkające na stałe w Łodzi Wenezuelczyk Ruben Limardo Gascon. 40-letni Zawrotniak (AZS AWF Kraków) był jedynym z biało-czerwonych w turnieju głównym, z udziałem 64 zawodników. W 1/32 finału przegrał z wicemistrzem Europy z 2013 roku Francuzem Danielem Jerentem 11:15 i został sklasyfikowany na 38. miejscu.
36-letni Limardo Gascon, mistrz olimpijski z Londynu (2012), w finale wygrał z Francuzem Alexandre Bardenetem 15:7. To jego czwarte w karierze pucharowe zwycięstwo. Wenezuelczyk od wielu lat mieszka w Łodzi, gdzie prowadzi szkółkę szermierczą, a w czasie pandemii pracował jako rowerowy dostawca jedzenia.