Polacy, o czym wiadomo było już od kilku dni, grali w tym meczu w bardzo mocno eksperymentalnym składzie. Bez największych gwiazd, takich jak Robert Lewandowski, Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak czy Kamil Grosicki, bez kontuzjowanego Łukasza Piszczka. Wciąż jednak konsekwentnie systemem z trójką defensorów, który to system Adam Nawałka testuje przed zbliżającym się mundialem w Rosji. Między słupkami mecz zaczął Wojciech Szczęsny, wśród obrońców znalazło się miejsce między innymi dla Jarosława Jacha, który w meczu z Urugwajem pokazał się z naprawdę niezłej strony. Debiut zaliczył Tomasz Kędziora, a rolę najbardziej wysuniętego zawodnika pełnił Jakub Świerczok, który debiut zaliczył przed kilkoma dniami w meczu z Urugwajem.
Mecz od początku toczony był w niezłym tempie i na pierwsze podbramkowe sytuacje nie musieliśmy czekać długo. Długo, niestety, nie czekaliśmy też na pierwszą bramkę dla reprezentacji Meksyku. Nasi goście w 13. minucie wykorzystali chaos w defensywie reprezentacji Polski, a Raul Jimenez mocnym strzałem pod poprzeczkę umieścił piłkę w bramce. Od tej pory to Polacy byli stroną przeważającą, która tworzyła sobie więcej podbramkowych okazji. Blisko był w 25. minucie Kędziora, niedużo zabrakło też kilka chwil później Zielińskiemu. Do szatni to Meksykanie schodzili jednak z korzystnym wynikiem.
Na drugą połowę nie wyszedł już Jędrzejczyk, którego zastąpił Paweł Wszołek. Pierwszą groźną okazję Polacy stworzyli sobie raptem po pięciu minutach, gdy tuż obok słupka uderzył Linetty. Kilka minut później szansę miał też Rybus, ale jego strzał przy bliższym słupku był dla Corony zbyt łatwy. Na murawie w kolejnych mintuach meldowali się kolejno Rafał Wolski, Mariusz Stępiński, czy Jakub Błaszczykowski, dla którego był to mecz numer 97. z Orzełkiem na piersi. Pierwszy występ zanotował z kolei Rafał Kurzawa z Górnika Zabrze, który pojawił się na placu gry w końcówce.
Taka liczba zmian niestety nie przełożyła się już na sytuacje pod bramką reprezentacji Meksyku. Dwa listopadowe mecze w wykonaniu reprezentacji Polski nie przyniosły więc dla biało-czerwonych choćby jednego gola. Nie wyniki były jednak w tych meczach najważniejsze. Chodziło przede wszystkim o to, by przeprowadzić kolejny etap selekcji przed przyszłorocznym mundialem w Rosji. Z całą pewnością Adam Nawałka wyciągnął z tych spotkań odpowiednie wnioski i jest już bliższy ostatecznych decyzji personalnych w zakresie 23-osobowej kadry.
Polska - Meksyk 0:1 (0:1)
Jimenez 13'
Adam Delimat