W pierwszej połowie mecz miał wyrównany przebieg. Przez pierwsze 20 minut żadnej z drużyn nie udało się wypracować dobrej okazji bramkowej, gdyż defensywy obydwu zespołów spisywały się bez zarzutu.
W końcu jednak gospodarze popełnili błąd. W efekcie nieporozumienia pomiędzy Mateuszem Wdowiakiem i Michalem Siplakiem piłkę na prawym skrzydle przejął Martin Konczkowski, podał w pola karne, a tam niepilnowany Jorge Felix strzałem z kilku metrów nie dał szans Michalowi Peskovicowi.
Cracovia stratę odrobiła w 37. minucie. Janusz Gol został sfaulowany 20 metrów przed polem karnym. Rzut wolny wykonywał Airam Cabrera i precyzyjnym strzałem zaskoczył źle ustawionego Frantiska Placha. Był to pierwszy gol strzelony przez Cracovię bezpośrednio z rzutu wolnego od 15 maja 2016 roku, gdy bramkarza Lechii Gdańsk w ten sposób pokonał Mateusz Cetnarski.
W 50. minucie "Pasy" objęły prowadzenie, a bramkę strzałem z pola karnego zdobył pozyskany w styczniu z Dinama Bukareszt Sergiu Hanca. To była piękna, zespołowa akcja Cracovii, a asystę przy tym trafieniu zaliczył Cabrera.
Piast mógł szybko odrobić stratę, bo w następnej akcji piłka, po dośrodkowaniu Mikkela Kireskova, odbiła się od poprzeczki.
Kwadrans przed końcem w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Wdowiak, ale Plach popisał się znakomitą interwencją. Cracovia już do końca meczu kontrolowała sytuację na boisku, Piast nie był w stanie wypracować sobie żadnej dobrej okazji bramkowej i poniósł zasłużoną porażkę.
Cracovia - Piast Gliwice 2:1 (1:1).
Bramki: 0:1 Jorge Felix (22), 1:1 Airam Cabrera (37-wolny), 2:1 Sergiu Hanca (50).
PAP/AD