Kuba Błaszczykowski, Jarosław Królewski, młody, dynamiczny biznesmen, który ruszył w sukurs Białej Gwieździe oraz jeden ze znanych menedżerów piłkarskich, którego nazwiska na razie nie ujawniono postanowili, że złożą się solidarnie na kwotę 4 milionów złotych.
Jarosław Królewski oświadczył na antenie TVP Sport, że w poniedziałek lub wtorek kwota ta trafi do piłkarzy, a to zdaniem Bogusława Leśnodorskiego wystarczy na najbardziej pilne wydatki.
Takie działania powinny zakończyć się odwieszeniem ekstraklasowej licencji, to ma pozwolić też na spokojniejsze negocjacje z potencjalnymi inwestorami. To powinno pozwolić na utrzymanie większości piłkarzy, którzy w przeciwnym przypadku mogliby zmienić pracodawcę z dnia na dzień. To ma też pozwolić na spokojne przygotowania drużyny do rundy wiosennej, do pierwszych spotkań zaplanowanych na początek lutego.
Jak przyznał Królewski – Błaszczykowski już poinformował piłkarzy Wisły, że na początku przyszłego tygodnia otrzymają wypłaty. Piłkarz w grudniu ubiegłego roku rozwiązał kontrakt z VfL Wolfsburg i zamierza kontynuować karierę w Wiśle, klubie który odkrył jego talent. W środę rozpoczął treningi z zespołem.
"Brakuje nam 4,5 mln, żeby odsapnąć. Postanowiliśmy z Kubą oraz z jednym z moich przyjaciół, topowym menedżerem w Polsce, że zaryzykujemy własnymi pieniążkami i pożyczymy klubowi 4 mln złotych. W przyszłym tygodniu każdy z nas wrzuci do kasy Wisły Kraków 1,3 mln złotych, żeby te pierwsze zaległości zapłacić, żebyśmy zyskali czas. Cztery miliony pozwolą nam na "odwilż" na poziomie finansowym" - ocenił Królewski i dodał, że z punktu widzenia Błaszczykowskiego była to trudna decyzja, ale już w przeszłości postępował podobnie.
Dla obecnego prezesa Wisły Rafała Wisłockiego i innych osób pomagających klubowi najważniejsze jest odzyskanie licencji na grę w ekstraklasie i zatrzymanie piłkarzy. Wisłocki ujawnił też, że w najbliższym czasie, czyli przed rozpoczęciem rozgrywek, klub nie zostanie sprzedany nowemu właścicielowi.
Na piątkowym posiedzeniu Komisja Licencyjna Polskiego Związku Piłki Nożnej nie przywróciła pozwolenia Wiśle na grę w ekstraklasie, gdyż jak powiedział jej przewodniczący Krzysztof Rozen: "…nie uzyskaliśmy wiarygodnych informacji finansowych i wiarygodnej prognozy finansowej na resztę sezonu".
Ponadto wyjaśnieniu muszą uleć sprawy właścicielskie. We wtorek śledztwo ws. niegospodarności krakowskiego klubu wszczęła Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Nieprawidłowości miały dopuścić się zarządy Towarzystwa Sportowego Wisła i Wisła Kraków SA. Policja zabezpieczyła materiały dowodowe w budynkach klubowych i mieszkaniach prywatnych. Śledztwo ma na celu wyjaśnić nieprawidłowości związane z nieudaną próbą sprzedaży piłkarskiej spółki funduszom Alelega i Noble Capital Partner. Transakcja ta nie doszła do skutku w niejasnych okolicznościach.
tvp.sport/PAP/MS/RK