SuperEnduro to motocyklowe wyścigi na torze w hali, przypominające motocrossowe, na których organizatorzy tworzą różnego rodzaju przeszkody (belki, mosty, odcinki kamieniste itp.), aby maksymalnie utrudnić zawodnikom przejazd.
"9 grudnia pokaże, że dorobek takich mistrzów jak Tadek Błażusiak jest niezwykłą wartością. Ten dorobek powoduje, że nasze zamiłowanie do sportu motocyklowego przełoży się na kibicowanie najlepszym" - uważa Rafał Sonik, który pomaga w promocji eliminacji MŚ w Tauron Arenie Kraków. Jego zdaniem Błażusiak dostarczy Polakom jeszcze wielu emocji startując w innych konkurencjach motocyklowych.
W poprzednich latach jednych z najlepszych zawodników na świecie był Błażusiak. Nowotarżanin w 2010 i 2011 r. zwyciężył w mistrzostwach światach w halowym enduro. Od 2012 r. zmieniono nazwę konkurencji na SuperEnduro, zaś "Taddy" w MŚ triumfował w latach 2012-15. W sezonie 2016/2017 wystartował tylko w jednej eliminacji, w Krakowie. Pożegnanie z kibicami było dla niego bardzo udane, wygrał zawody. Tytuł najlepszego zawodnika globu zdobył Amerykanin Colton Haaker (Husqvarna). Potwierdził on już obecność w stolicy Małopolski 9 grudnia.
W nadchodzącym sezonie ma być rozegranych pięć eliminacji MŚ. W każdej z nich rozgrywa się trzy, tak samo punktowane finały (jednak organizatorzy danych zawodów sumują punkty i wyłaniają najlepszych zawodników imprezy).
Tomasz Gagat zdradził, na jakie atrakcje dodatkowe mogą liczyć osoby, które odwiedzą Tauron Arenę Kraków: „Trzeba pamiętać, że najważniejsze będą wyścigi i sport, ale szykujemy także inne niespodzianki. Z całą pewnością nie zabraknie efektownej ceremonii otwarcia imprezy, ze sporą ilością dymu, pirotechniki i gry świateł. Chcemy, żeby widzowie poczuli, że uczestniczą w czymś naprawdę wyjątkowym. Swój udział w imprezie potwierdziła już najlepsza trójka ubiegłorocznego cyklu. Sezon w USA dobiega końca i Colton Haaker jest w bardzo wysokiej formie. W gronie jego największych rywali na pewno możemy wymienić tegorocznego zwycięzcę Red Bull 111 Megawatt – Jonny’ego Walkera. Nie możemy także zapominać o Alfredo Gomezie, który na pewno będzie trzymać gaz do samego końca. Jednym słowem na brak emocji na pewno nie będziemy narzekać, a rywalizacja będzie bardzo zacięta!”.
PAP/MS/RK