Izabela Marcisz zwyciężyła w piątkowym biegu na 10 km techniką dowolną w narciarskich mistrzostwach świata U-23 w fińskim Vuokatti. We wtorek w sprincie "klasykiem" wśród juniorek złoty medal zdobyła Monika Skinder, a brązowy Karolina Kaleta.
Marcisz uzyskała czas 28.13,6 i wyprzedziła o 11,2 Szwedkę Louise Lindstroem oraz o 19,6 Norweżkę Heddę Oestberg Amundsen. Niecały rok temu Marcisz trzy razy stanęła na podium MŚJ w niemieckim Oberwiesenthal (dwa srebra i brąz).
Eliza Rucka zajęła w Vuokatti 37. miejsce - strata 2.44,70, a Magdalena Kobielusz była 49. - 4.23,50.
Trzy dni temu Skinder wywalczyła pierwszy w historii złoty medal MŚJ dla Polski. Taki wyczyn nie udał się nawet Justynie Kowalczyk. 19-letnia zawodniczka ma w dorobku także srebrny medal MŚJ, zdobyty dwa lata temu w Lahti, również w sprincie techniką klasyczną.
„Najpierw Monika Skinder, a teraz Izabela Marcisz. To raczej nie jest przypadek. Do wielkiej gry wyraźnie wchodzi polski gang młodych biegaczek wytrenowanych przez samą Justynę Kowalczyk. Członkiem tej silnej grupy jest również inny talent, Łotyszka Patricija Eiduka, więc możemy oczekiwać kolejnych sukcesów” - skomentował szwedzki portal „Sweski”.
„Nasza Louise Lindstroem wywalczyła srebrny medal, lecz pomimo zażartej walki z czasem musiała oglądać na mecie plecy Izabeli Marcisz" - napisał dziennik „Expressen”, a szwedzka telewizja SVT skomentowała, że ta trasa należała do Marcisz, która była najszybsza.
W piątek juniorki rywalizowały na 5 km "klasykiem". Wygrała Rosjanka Weronika Stiepanowa - 13.44,3, a Kaleta uplasowała się na siódmej pozycji - 14.26,9.
Wśród juniorów na 10 km triumfował Norweg Martin Kirkeberg Moerk – 24.26,6, a najlepszy z Polaków Sebastian Bryja był 33. – 26.25,5.
PAP/MS/RK