Tym razem miano "Sportowca Tygodnia" wędruje do Macieja Sadloka. Obrońca Wisły Kraków musiał czekać ponad trzy lata na swoją kolejną bramkę w ekstraklasie, ale gol w Łodzi nie dość, że bardzo efektowny (z wolnego idealnie w okienko bramki ŁKS), to jeszcze jakże ważny w obecnej sytuacji Białej Gwiazdy, bo dający prowadzenie w wyjazdowym spotkaniu "o sześć punktów". To zapewniło mu 58% głosów. Drugie miejsce dla napastnika Cracovii Tomasa Vestenickiego, który rozpoczął strzelanie w wygranym przez Pasy 2-0 meczu ze Śląskiem Wrocław. Na Słowaka zagłosowało 29% osób. Na trzecim miejscu - z wynikiem 13% głosów - znalazł się Kamil Stoch.
Kamil Stoch - triumfator konkursu Pucharu Świata w Engelbergu. Po generalnie bardzo udanym weekendzie i dobrych skokach także w seriach treningowych, dobrym także dziewiątym miejscu w niedzielnym - wietrznym - konkursie, w sobotę nasz mistrz z Zębu po raz dziewiąty stanął na podium w tej szwajcarskiej miejscowości. Była to 34. wygrana w zawodach Pucharu Świata, ale pierwsza od 10 lutego 2019, kiedy to wygrał zawody w Lahti.
Maciej Sadlok - obrońca Wisły Kraków musiał czekać ponad trzy lata na swoją kolejną bramkę w ekstraklasie, ale gol w Łodzi nie dość, że bardzo efektowny (z wolnego idealnie w okienko bramki ŁKS), to jeszcze jakże ważny w obecnej sytuacji Białej Gwiazdy, bo dający prowadzenie w wyjazdowym spotkaniu "o sześć punktów". Jeden z tych, którzy przetrwali w Wiśle trudne chwile sprzed roku, jeden z najbardziej zaanagażowanych piłkarzy drużyny z Reymonta, zawsze dający z siebie na boisku 100 procent. Wisła przed przerwą zimową wprawdzie nadal w strefie spadkowej, ale z większymi już nadziejami na utrzymanie, niż jeszcze dwa tygodnie temu.
Tomas Vestenicky - piłkarz Cracovii, który poprowadził Pasy do wygranej ze Śląskiem Wrocław. Nie tylko zdobył pierwszego gola w tym meczu, ale był motorem napędowym akcji ofensywnych zespołu przez cały mecz. Cracovia gra coraz bardziej efektownie i skutecznie, a Słowak odpłacił trenerowi za zaufanie, bo przecież jeszcze niedawno wydawało się, że dni Vestenickiego w Krakowie są policzone. Tymczasem gra coraz częściej i staje się coraz ważniejszym ogniwem całej drużyny zajmującej przed przerwą zimową drugie miejsce w tabeli.