Po 30 minutach był bezbramkowy remis , a odmlodzona reprezentacja biało-czerwonych dzielnie sie broniła szukając szans na kontre.
Błyskawiczna odpowiedź Dziubinskiego na gola Bodo tylko dolała "oliwy do ognia".Od tego momentu zawrzała walka, z ktorej to Madziarzy wyszli zwycięsko, choć w końcówce polska drużyna probowała dwukrotnie rozegrać krążek szóstką graczy po wycofaniu bramkarza.Niestety bezskutecznie...
Węgry - Polska 2:1 (0:0, 1:1, 0:1)
0:1 - Bodo - A. Orban, Hari (29:36),
1:1 - Dziubiński (29:56),
2:1 - Sofron - Sarauer (44:22),
Sędziowali: Kincses Gergely i Juhász Gabor.
Minuty karne: 8 - 31 (w tym kara meczu dla Krzysztofa Zapały)
Strzały: 37-14.
Widzów: ok. 1400.
Węgry: Rajna – C. Kovacs, Sziranyi; G.Nagy, K. Nagy, Pozsgai (4), Koger - Kiss; Sofron (2), J. Vas, Csanyi - Magosi (2), Wehrs; Szabo, Sarauer, A. Orban, Hari, Sagert, B.Z. Kovacs, B. Orban.
Trener: Diego Scandella
Polska: Radziszewski - Kruczek, Rompkowski (2); Malasiński, Zapała (25), Kolusz - Pociecha, Bryk (2); Szczechura, Pasiut, Drzewiecki - Ciura, Bychawski; Chmielewski, Dziubiński, Wronka - Wajda (2), Wanacki; Urbanowicz, Galant, Kapica.
Trener: Jacek Płachta.
GB/RK