Jako jedyna swój mecz w sobotę rozegrała Sandecja. Mecz z Bytovią Bytów był dla trenera Sandecji, Tomasza Kafarskiego, powrotem w rodzinne strony, ale z tej dalekiej podróży sądeczanie nie wracali w pełni zadowoleni. Po dwóch rzutach karnych mecz zakończył się remisem 1:1. Dla Sandecji trafił w 22. minucie Michal Piter-Bucko, natomiast po zmianie stron wyrównał z jedenastu metrów Mateusz Kuzimski.
Gola rywalowi nie strzeliła też Garbarnia Kraków. Przy Reymonta, gdzie przyjechał inny beniaminek - GKS Jastrzębie, długo było 0:0, aż do 77. minuty, gdy efektowną przewrotką popisał się Farid Ali. To był jedyny gol w tym meczu. Gol na wagę 17. porażki Garbarni w tym sezonie. Brązowi po tej kolejce do bezpiecznej lokaty tracą już aż dziewięć punktów.
Wysokie zwycięstwo odniósł natomiast Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Słonie wygrały 3:0 z Odrą Opole, obejmując prowadzenie już w siódmej minucie za sprawą trafienia Florina Purece. Ten sam zawodnik drugiego gola dołożył w 30. minucie, a dwie minuty po starcie drugiej połowy zwycięstwo Bruk-Betu przypieczętował Patrik Misak. Dla Słoników to drugie zwycięstwo w tym roku.
Sensację w Łodzi sprawiła Puszcza Niepołomice. ŁKS był niepokonany od 18 meczów, w ostatnich pięciu spotkaniach zdobywając 15 punktów na 15 możliwych. Tę passę przerwała jednak właśnie Puszcza, za sprawą gola Bartosza Widejki, który jesienią był jeszcze zawodnikiem... ŁKS-u. Puszcza wyświadczyła w ten sposób przysługę goniącym czołówkę Stali i Sandecji, a sama plasuje się teraz na szóstej lokacie.
AD