Przed meczem sporo było niepokoju w obozie niecieckim. Za żółte kartki musiał pauzować kapitan drużyny, Piotr Wlazło, Radoslav Latal nie mógł skorzystać z usług Radwańskiego, Putiwcewa i Śpiewaka. Jak grać? Szkoleniowiec Bruk-Betu postawił na piątkę obrońców. Ale to chyba uśpiło gospodarzy. W 11. minucie zaskoczył Szromnika strzałem zza pola karnego Michal Hubinek, trzy minuty później koszmarny błąd bramkarza wrocławian wykorzystał bezlitośnie Muris Mesanowicz, a w 20. prezent niecieckim Słoniom sprawił kapitan Śląska Wojciech Golla, pakując piłkę do własnej siatki. Mając trzybramkową przewagę, goście mogli spokojnie kontrolować grę w II połowie. W tym czasie raz tylko Tomasz Loska był zmuszony do wykazania się umiejętnościami przy strzale Erika Exposito. Po drugiej stronie boiska Dawid Kocyła trafił w spojenie słupka i poprzeczki. Na postawienie „kropki nad i” niecieczanie musieli poczekać do 84. minuty. Wynik meczu ustalił Mateusz Grzybek. Punkty nadziei pojechały do Niecieczy.
Śląsk Wrocław – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0:4 (0:3)
Bramki: 0:1 - 11'. Hubínek, 0:2 - 14'. Mešanović, 0:32 – 20.' Golla (sam.), 0:4 - 87' Grzybek
Śląsk Wrocław: Szromnik – Bejger, Golla,(żk) M. Tamás,(żk + żk) Janasik (71. Stiglec), Schwarz, Olsen (62. Jastrzembski), Garcia (78. Łyszczarz), Quintana (46. Piasecki), Pich (46. Mączyński), Expósito. (żk)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Loska – Tekijaski, Mešanović (83. Bonecki), Grzybek, Hybš (76. Stefanik), Hubínek (90. R. Varga), Ambrosiewicz(ż\k), Poznar (90. Tusha), Dombrovskyi(żk), Biedrzycki, Kocyła (76. Grabowski).
Sędzia Główny: Piotr Lasyk