Wiatr halny może nawet uniemożliwić przeprowadzenie piątkowych kwalifikacji do konkursu indywidualnego Pucharu Świata w skokach narciarskich - uważa kierownik zakopiańskiej Stacji Hydrolologiczno-Meteorologicznej IMGW-PIB Michał Furmanek.

W stolicy polskich Tatr mają zostać rozegrane dwa konkursy - w sobotę drużynowy, a w niedzielę indywidualny:"Wiatr halny pojawi się już w nocy z czwartku na piątek. Wysoko w górach osiągnie prędkość do 100, a w Zakopanem do 65 km/h (odpowiednio: 36 i 18 m/s). Ten wiatr może uniemożliwić przeprowadzenie kwalifikacji, ponieważ utrzyma się do godzin popołudniowych. Dopiero pod wieczór nieco osłabnie i zmieni kierunek na zachodni" - przekazał Furmanek.

W sobotę ma wprawdzie być trochę lepiej, jednak okresowo pojawiać się będą silniejsze porywy. "Mogące jeszcze niestety osiągać 20-30 km/h (5-7 m/s). W niedzielę prognozy są już korzystniejsze, wiejący tym razem z północnego zachodu wiatr będzie zdecydowanie słabszy" - zapewnił kierownik zakopiańskiej stacji meteorologicznej.

Skoczkowie nie powinni natomiast narzekać na warunki śniegowe: "Temperatura będzie wprawdzie dochodziła do pięciu stopni, jednak śnieg będzie już zsiadły i odpowiednio przekrystalizowany. No i nie powinny występować opady" - podsumował Furmanek.

Andrzej Kozak, prezes organizującego zawody Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, powiedział, że w Zakopanem wystartuje mniejsza liczba skoczków niż to pierwotnie planowano. "We wtorek wieczorem przyjazd odwołały ekipy Włoch, Kanady i Finlandii. Na dzień dzisiejszy mamy zameldowane 12 zespołów, czyli w sumie 61 skoczków" - wyliczył.

Wielka Krokiew jest już w pełni gotowa do zawodów: "Pogoda wprawdzie kaprysi, jednak nasza skocznia jest obecnie - można powiedzieć - perfekcyjna. Mamy lodowy rozbieg, a to bez względu np. na temperaturę powietrza gwarantuje stabilne warunki najazdu. Jeżeli natomiast chodzi o zeskok, to ekipa od lat pracująca pod kierunkiem Jana Kowala, byłego skoczka, a obecnie doświadczonego specjalisty w zakresie przygotowania obiektu, na pewno stanie na wysokości zadania" - zapewnił prezes TZN.

Organizatorzy spodziewają się wielotysięcznej rzeszy kibiców. "Bilety były wyprzedane już jesienią, została jedynie niewielka ilość na kwalifikacje. Nie licząc więc piątku, konkursy z trybun oglądać będzie po blisko 24 tysiące osób, a wokół skoczni, podobnie jak w latach ubiegłych, pojawi się pewnie kolejne 10-15 tysięcy" - ocenił.

Sukcesy polskich skoczków, z Kamilem Stochem na czele, sprawiły, że w sprzedaży pojawiły wejściówki w cenach zdecydowanie wyższych niż ta nominalna. Tatrzański Związek Narciarski zgłosił ten proceder do Prokuratury Rejonowej w Zakopanem. Nie powinno być jednak tzw. podróbek. "Bilety mamy tak zabezpieczone, że praktycznie nie ma takiej możliwości" - zaznaczył Kozak.

 

PAP/MS/RK