Poprzedni sezon nie był udany dla oświęcimian. W końcowej klasyfikacji uplasowali się na szóstym miejscu. W ćwierćfinale play off ulegli GKS Katowice 2-4.
Nic dziwnego, że latem zmienił się szkoleniowiec, sprowadzono też nowych graczy. Trenerem został Kanadyjczyk Tom Coolen. Jego poprzednikiem był Kevin Constantin.
Sibik przypomniał, że Coolen dał się już poznać w Polsce z dobrej strony, gdy szkolił GKS Katowice.
"Oczywiście za wcześnie jeszcze odpowiadać, czy sprawdzi się też u nas. Przecież w sparingach nie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Jednak pod jego kierownictwem katowiczanie grali fajnie, widowiskowo. My też chcemy się tak prezentować na lodzie" - zaznaczył prezes.
Jednym z najgłośniejszych transferów w ekstralidze była przyjście do Unii reprezentacyjnego napastnika Krystiana Dziubińskiego (poprzednio HK Nioman Grodno).
"Tak, to jest prawdziwy lider drużyny. Bardzo byliśmy zainteresowani jego pozyskaniem i to nam się udało" - powiedział Sibik i podkreślił że drużyna w komplecie pracuje - z różnych przyczyn - dopiero od poniedziałku.
Doświadczony kadrowicz, który w niedawnym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich zdobył gola dla biało-czerwonych w meczu ze Słowacją, nie jest jedynym wzmocnieniem Unii. Przyszli też m.in.: z JKH GKS Jastrzębie Kanadyjczyk Zack Phillips (napastnik), jego rodak Ty Wishart (obrońca, poprzednio SC Csikszereda, Rumunia) czy Szwed Victor Rollin Carlsson (napastnik, SonderjyskE, Dania).
W tym roku klub Oświęcimia obchodzi jubileusz 75-lecia. Z tej okazji w połowie sierpnia zorganizowano na jego lodowisku turniej towarzyski. Jego triumfatorem zostali gospodarze, którzy pokonali GKS Tychy 3:1, przegrali z JKH GKS Jastrzębie 3:4 i wygrali z GKS Katowice 4:1.
W drugiej kolejce ligowej Unia będzie pauzować, zaś na swoim lodowisku zagra 17 września, kiedy zmierzy się z Podhalem Nowy Targ.PAP