Jak wiadomo Wisła Kraków walczy o odwieszenie licencji na gre w Lotto Ekstraklasie. Jak podała TVP Sport - Jarosław Królewski ogłosił wczoraj późnym wieczorem, że w "akcji ratunkowej", która ma wnieść do klubowej kasy 4 miliony złotych - oprócz niego i Jakuba Błaszczykowskiego, uczestniczy także Tomasz Jażdżyński. Jest on inwestorem agencji Veneo i posiadaczem kontrolnego pakietu jej udziałów. Od 2017 roku jest też prezesem zarządu Gremi Media SA, która wydaje m.in. dzienniki "Rzeczpospolita" i "Parkiet" oraz portale rp.pl i parkiet.com.
Na oficjalnej stronie internetowej klubu czytamy: „Na okres konieczny do wypracowania rozwiązania mającego uratować sekcję piłki nożnej Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków powstrzyma się od bieżącego wpływu na zarządzanie Spółką Akcyjną.” Błaszczykowski, Królewski i Jażdżyński nie tylko pożyczają pieniądze, ale faktycznie przejmują od Towarzystwa Sportowego Wisła kierowniczą rolę w piłkarskiej spółce.
"Naszą intencją jest wykreowanie czasu, który umożliwi znalezienie docelowego rozwiązania pozwalającego nie likwidować spółki akcyjnej Wisła Kraków. W moim przypadku dodatkową motywacją była chęć, aby w gronie ratujących Wisłę znalazła się przynajmniej jedna osoba z Krakowa" – powiedział Jażdżyński, cytowany przez oficjalną stronę klubową.
Z kolei Jarosław Królewski, który od początku stycznia pomaga Wiśle w wybrnięciu z kłopotów, zapewnił, że intensywnie pracuje nad pozyskaniem inwestora mogącego przejąć akcje krakowskiego klubu. Królewski zapowiedział jednocześnie na twitterze, że to nie koniec niespodzianek związanych z Wisłą w tym tygodniu.
TVP Sport/PAP/TK