Artego Bydgoszcz - Wisła CanPack Kraków 68 : 90 (16:25, 17:22, 13:26, 22:17)
To spotkanie wyczekiwane było przez sympatyków koszykówki z olbrzymim zainteresowaniem. Artego Bydgoszcz, wicelider ligowej tabeli i niepokonana drużyna we własnej hali kontra krocząca od zwycięstwa do zwycięstwa, niezależnie czy na wyjeździe czy przed własną widownią Wisła CanPack. Początek meczu potwierdzał, że emocji nie zabraknie. Wynik oscylował wokół remisu. Ale tak było tylko do 5 minuty, kiedy to w ciągu 50 sekund amerykańskie gwaizdy "Białej Gwiazdy", Lavender i Quigley wyprowawdziły Wisłę na 6 punktowe prowadzenie, a potem powiększyły je do 10 punktów. Starczy powiedzieć, że zdobyczą pierwszych 18 punktów w tym meczu dzieliły się właśnie te dwie koszykarki. Pierwsza kwarta, grana przy znakomitej skuteczności sięgającej 80%, dała krakowiankom wyraźną, dziewięciopuntową przewagę. Potem było juz tylko lepiej. Podopieczne Stefana Switka imponowały grą na tablicy, wprowadzaniem szybkich ataków, wykorzstywaniem sytuacji podkoszowych. Jantel Lavender juz po I połowie mogła się chwalić kolejnym "double-double" w ligowym meczu. Całe zawody kończyła z bilansem 28 zdobytych punktów i z 16 zbiórkami. W ostatniej kwarcie przewaga Wisły CanPack była juz tak wyraźna, że na parkiecie pojawiły sie także krakowskie 15-latki: Bożena Puter i Alicja Grabska. W meczu na szczycie polskiej ekstraklasy! 21 kolejnych zwycięstw od poczatku sezonu. To musi imponować!