Trener Adam Nawałka: Naszą strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana, dużo lepsza od nas i należą jej się gratulacje. Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3. Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień.
Robert Lewandowski: Nie ma się co oszukiwać – byliśmy słabsi. Widać było różnicę. Walczyliśmy, ale na dziś mamy taką jakość piłkarską, a nie inną. Nie mogliśmy na to nic poradzić. Bez jakości piłkarskiej sama walka nie wystarczy. Mam poczucie, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy.–Po nieudanym turnieju zawsze przychodzi moment, kiedy każdy z nas zastanowi się nad przyszłością. Nie chciałbym jednak, aby drużyna była budowana od nowa. To zbyt ciężki proces, a my nie mamy na to czasu. Przez ostatnie cztery lata daliśmy kibicom wiele radości, ale na mundialu zawiedliśmy. W meczu z Kolumbią nie byliśmy w stanie odpowiedzieć rywalowi. Taka jest obecnie sytuacja polskiej piłki. Cały czas jest wiele do poprawy. Można mieć do nas pretensje, ale pewnego poziomu nie przeskoczymy.
Kamil Grosicki: Kolumbia nas zdeklasowała i przegraliśmy umiejętnościami. Inna sytuacja była z Senegalem. Chyba zjadła nas presja. Przegraliśmy tę grupę pierwszym meczem z Senegalem. W niedzielę zabrakło nam umiejętności. Jesteśmy zmęczeni psychicznie tą sytuacją i tym, co się wydarzyło. Musimy jednak dla naszych kibiców zagrać mecz o honor i przynajmniej w jakimś procencie odwdzięczyć im się za wsparcie i doping.
Grzegorz Krychowiak: Detale zaważyły na tym, że Kolumbia strzeliła pierwszą bramkę. W drugiej połowie za bardzo się otworzyliśmy i wtedy kompletnie było już widać ich przewagę. Dobrze zaczęliśmy to spotkanie. Bardzo wysoko, wygrywaliśmy długie piłki. Z czasem to rywale przejęli inicjatywę. Mogliśmy się bronić, ale nie wyszło. Będziemy analizować to spotkanie i wyciągać wnioski. Bardzo ciężko tak na gorąco komentować.
Michał Pazdan: Chcieliśmy trochę inaczej zagrać. Początek był dobry - pierwsze 15 minut. Staraliśmy się grać wyższe piłki i stwarzać sytuacje. Potem Kolumbia zaczęła szybciej wymieniać podania, szybko zmieniali strony z jednej na drugą. Szkoda przede wszystkim tej bramki do przerwy. Mogło się to inaczej potoczyć. Potem odkryliśmy się, a wiadomo jak szybkościowych zawodników ma drużyna Kolumbii. Jakość piłkarska była po stronie Kolumbii. Widać było jak rywale operują piłką, jak szybko się przemieszczają. To my powinniśmy szukać okazji do kontr. Gdybyśmy utrzymali 0:0 do przerwy, mogłoby się otworzyć trochę miejsca na grę z kontry.
Prezes PZPN Zbigniew Boniek: Pewien etap się zakończył. Trzeba budować nową drużynę. Od czterech mundiali jest to samo. Dziś jednak nie możemy mieć pretensji do drużyny, bo byliśmy słabsi piłkarsko. Rywale byli szybsi, sprytniejsi, zwinniejsci, lepiej dotykali piłkę. Byli dziś lepsi i po prostu to pokazali. Ta drużyna przez cztery lata zrobiła wspaniałe, fajne rzeczy - zaczęliśmy z bardzo dalekiej pozycji, pojechaliśmy na mistrzostwa Europy, teraz na mistrzostwa świata. Ale ja mówiłem, żeby tutaj coś dobrego zrobić, musimy grać lepiej niż na Euro. A nie graliśmy lepiej. Ta drużyna nie potrafiła wydobyć z siebie więcej rezerw. Trzeba się nad wszystkim zastanowić. Mamy pół roku, żeby przygotować zespół do eliminacji mistrzostw Europy. Wcześniej jest Liga Narodów, którą traktujemy poważnie, ale będzie to poligon, żeby zbudować nową drużynę.
PAP/IAR/SKO