Mecz Polska-Niemcy w ćwierćfinale siatkarskich Mistrzostwach Europy , to dla szkoleniowca bialo-czerwonych "podróż sentymentalna" .Pięć świetnych niemieckich lat Heynena to okres od zimy 2012 do jesieni 2016. Swoją pracę obecny selekcjoner Biało-Czerwonych zaczął od mocnego uderzenia - awansu na igrzyska olimpijskie. W Londynie jego zespół nic nie wskórał, ale dwa lata później na mistrzostwach świata w Polsce był już dużo mocniejszy. Grał bardzo dobrze, miał trochę szczęścia i zakończył turniej na trzecim miejscu.
Belg pożegnał się z niemiecką kadrą niedługo po tym, jak nie udało mu się awansować na kolejne igrzyska. W styczniu 2016 roku w Berlinie jego drużyna przegrała mecz, który dawał prawo gry w turnieju ostatniej szansy. Z Polakami, 2:3, po jednym z najbardziej dramatycznych spotkań naszej reprezentacji w ostatnich kilkunastu latach.Na turnieju o mistrzostwo kontynentu Polacy maja na koncie 6 kolejnych zwycięstw, przy jednym tylko straconym secie.Dodajmy , że trybuny w Apeldoorn są bialo-czerwone, calkowicie opanowane przez polskich fanów...
Pierwszy set dla naszych 25-19 pomimo nerwowego początku i nawet prowadzenia Niemców 10-8.
Set drugi tez dla biało-czerwonych 25-21, z coraz swobodniejszym Wilfrido Leonem, ale przy nienajlepszym przyjęciu niemieckich zagrywek
Trzeci set , podobnie jak dwa wczesniejsze, wyrownany do półmetka 12-11 , ale potem nasi zdecydowanie górą. Niemcom nie wychodziły agresywne zagrywki.Mięli az 19 błędów serwisowych w całym meczu. Partia 25-18 dla Polski
POLSKA - NIEMCY 3-0 ( 25.19, 25-21, 25-19)
GB/RK