Cracovia do pokonania w ćwierćfinale Pucharu Polski GKS Tychy potrzebowała dogrywki, ale ostatecznie wygrała 2:1. Pasy potraktowały ten mecz bardzo poważnie, wyjściowa jedenastka wyglądała następująco: Hroszsz, Rapa, Helik, Dytjatjew, Pestka, Hanca, Gol, Dimun, van Amersfoort, Wdowiak, Lopes.
Cracovia długo prowadziła w Tychach 1:0 po golu Mateusza Wdowiaka w 52-giej minucie gry, by dać sobie strzelić bramkę wyrównującą w 90-tej minucie spotkania. Z dystansu trafił rezerwowy Wojciech Szumilas, a w dodatku w pierwszej części dogrywki to tyszanie dwukrotnie trafili w poprzeczkę, milei też jeszcze jedną bramkową sytuację, kiedy po interwencji Lukasza Hroszszo piłkę niemal z linii bramkowej wybił Sylwester Lusiusz. I gdy zanosiło się na karne, wprowadzony na boisko Thiago wrzucił z prawej strony piłkę w pole karne na głowę Pellego van Amersfoorta i Holender zdobył gola na wagę awansu do półfinału Pucharu Polski.
Półfinałowego rywala krakowianie poznają 20 marca, w pozostałych parach ćwierćfinałowych czekają nas mecze Miedzi Legnica z Legią Warszawa, Lechii Gdańsk z Piastem Gliwice i Stali Mielec z Lechem Poznań.
MS/RK