Najbardziej prawdopodobną jest historia o psie jednego z twórców sportu, który uwielbiał uciekać z piłeczką w pysku. Stąd mamy Pickle's ball, czyli "piłkę Pikla", bo tak miał ów zwierzak na imię.
Jeśli nieprawda, to dobrze wymyślone. A gra może połączyć dużych i małych, starszych i młodszych a co najważniejsze - panie i panów! O pickelball'u opowiemy szczegółowo w jednym z najbliższych odcinków sobotniego cyklu "Rusz się z Radiem Kraków", bo pierwsze w Krakowie boisko działa przy ul. Piastowskiej.