Podbeskidzie Bielsko-Biała 1 : 1 CRACOVIA
'64 Covilo
'79 Iwański (k.)
Skład Podbeskidzia: Pesković, Sokołowski, Stano, Deja, Konieczny, Tomasik, Patejuk, Kolcak, Iwański, Demjan
Skład Cracovii: Pilarz, Marciniak, Polczak, Sretenović, Żytko, Nykiel, Kapustka, Covilo, Budzińki, Jendrisek, Rakels
Podobnie jak w niedzielę w Krakowie, w Bielsku piłkarze Pasów rozpoczęli spotkanie od mocnych ataków na bramkę Podbeskidzia. Prowadzenie już w 8 minucie mógł dać Jendrisek, ale po atomowym uderzeniu Słowaka, jego rodak Pesković na raty zdołał wyłapać piłkę.
W odpowiedzi swój ofensywny arsenał zaprezentowali rywale. Najpierw Pilarz obronił mocne uderzenie Tomasika, a po chwili instynktownie odbił piłkę strąconą na 5 metrze po rzucie rożnym przez Stano. Później jednak tempo meczu mocno spadło.
W 35 minucie adekwatność pochwał udowodnił Bartosz Kapustka. Polczak popełnił błąd i pozwolił Patejukowi wygospodarować sobie miejsce na strzał. Na 16 metrze zblokował go jednak w ostatnim momencie młody Pasiak. Do końca pierwszej połowy kibice na stadionie w Bielsko-Białej mieli okazję zobaczyć jeszcze strzał rozpaczy w wykonaniu Sokołowskiego.
Przerwa nie odmieniła gry którejkolwiek z drużyn. Marazm trwał do 60 minuty, gdy kompletnie niezrozumiałą decyzję podjął trener Cracovii Robert Podoliński. Szkoleniowiec za napastnik Jendricka. Po chwili Pasy cieszyły się już z prowadzenia, gdy na głowę Covilo dośrodkował Sretenović. Bośniak wykończył akcję, ale odpowiedzialnością za bramkę z pewnością najbardziej obciążony zostanie wychodzący daleko z bramki Pesković.
Bramka pozwoliła Cracovii nabrać wiatru w żagle. Animusz krakowian pewnie zmierzających po drugą bramkę wstrzymał…gol wyrównujący dla Podbeskidzia. W polu karnym Polczak pociągnął Stano, a chwilę później jedenastkę na bramkę zamienił pewnym uderzeniem Iwański.
Do końca obie drużyny miały jeszcze swoje okazje na urwanie trzech punktów. Najbliżej szczęścia był w 89 minucie Sreten Sretenović, ale po jego główce piłka minimalnie minęła dłuższy słupek bramki bielszczan. W ostatniej minucie szansę z wolnego zmarnował jeszcze Iwański, uderzając z 25 metrów wprost w mur.
Po 21 spotkaniach Cracovia ma na swoim koncie 24 punkty i póki, co 4 „oczka” przewagi nad przedostatnim Ruchem Chorzów. Za tydzień Pasy na własnym boisku podejmą Lecha Poznań.
Relację prowadzi Krzysztof Dąbrowa