39-letni Wasilewski urazu łąkotki doznał jeszcze w ubiegłym tygodniu przed meczem z Legią Warszawa. Spisał się w nim bardzo dobrze, ale kontuzja się pogłębiła. Z tego powodu nie mógł już wystąpić w środę w Sosnowcu z Zagłębiem, a teraz zapadła decyzja o tym, że przejdzie zabieg usunięcia łąkotki. To oznacza, że w tym sezonie doświadczony obrońca może już nie pojawić się na boisku, choć trener Maciej Stolarczyk liczy na szybką rehabilitację i powrót na ostatnie mecze.
Wisła zajmuje obecnie siódme miejsce w tabeli z dorobkiem 41 punktów, ale jej sytuacja w walce o awans do czołowej +ósemki+ nie jest łatwa, gdyż czekają ja dwa bardzo trudne mecze; najpierw u siebie z Piastem, a potem wyjazdowe z Zagłębiem Lubin.
Trener Stolarczyk pytanie o presję związaną z walką o grupę mistrzowską obrócił jednak w żart.
"Wszyscy piłkarze są teraz w kabinach hiperbarycznych. Żony trzymają ich za ręce. Po południu mają spotkania z psychologami. Wieczorem będą słuchać kolęd, bo to najlepiej uspokaja" - śmiał się.
Potem jednak już nie żartował.
"Presję mogą odczuwać ci, którzy walczą z jakaś poważną chorobą, lekarze którzy wykonują jakąś skomplikowaną operację. My walczymy o +ósemkę+ i zrobimy wszystko, aby tam się dostać. To jest jednak tylko piłka nożna, a historia pokazuje, że nie ma zdecydowanych faworytów i wszystko się może zdarzyć. Piłkarz musi sobie radzić z presją, bo tak to zostało skonstruowane. Radzenie sobie z presją to element nieodzowny, taki jak na przykład kontakty z mediami. Bez presji można sobie zagrać na orliku. Uważam, że Wisłę stać na to, żeby znaleźć się w +ósemce+ i żeby wygrać z każdym w tej lidze. Życie uczy też pokory, bo ponosiliśmy porażki z teoretycznie słabszymi rywalami. Na sobotę jesteśmy jednak gotowi, mamy plan na ten mecz" – podsumował.
Piast jest rewelacją obecnego sezonu. Drużyna prowadzona przez trenera Waldemara Fornalika zajmuje trzecie miejsce i jest już pewna gry w grupie mistrzowskiej.
"Przed sezonem nikt nie wskazywał Piasta jako kandydata do miejsca na podium. Może to spowodowało, że fachowość trenera Fornalika sprawiła, że wprowadził ten zespół na wyższy poziom. Jestem pod wrażeniem ich gry" - przyznał Stolarczyk.
W czwartek, czyli już po środowej porażce 3:4 z Zagłębiem w Sosnowcu, Stolarczyk spotkał się z władzami klubu. Po nim przewodniczący rady nadzorczej klubu Tomasz Jażdżyński napisał na Twitterze, że trener otrzymał pełne wsparcie oraz deklarację długoterminowej współpracy.
"W moim kontrakcie jest zapis, że w przypadku awansu do +ósemki+ zostaje on automatycznie przedłużony o kolejny sezon. Padła też deklaracja, że klub chciałby, abym dalej pracował, nawet jak tego awansu nie będzie. Ja na razie skupiam się na dwóch najbliższych kolejkach, bo dla mnie najważniejsze jest, aby zrealizować cel. To było jednak bardzo miłe, że otrzymałem takie wsparcie, to dodaje energii do dalszej pracy. Pokazuje też, że ten zespół ludzi, ten sztab, który jest wokół mnie wykonuje dobrą robotę i chcemy wspólnie zrobić coś więcej. Na ocenę naszej pracy przyjdzie czas, bo wspominałem już we wcześniejszych wypowiedziach, że podsumowanie następuje po 37 kolejkach. To wsparcie jest jednak ważne, bo pokazuje, że tworzymy jedność" – stwierdził Stolarczyk.
Wszystko na to wskazuje, że w sobotnim meczu będzie on mógł skorzystać z Jakuba Błaszczykowskiego (nie grał w Sosnowcu) i Vullneta Bashy (miał problemy z mięśniem przywodziciela). Do kadry meczowej powróci też Kamil Wojtkowski.
Sobotnie spotkanie Wisła - Piast rozpocznie się w Krakowie o godzinie 18. Transmisja w sportowym kanale internetowym Radia Kraków ONLINE, w urządzeniach mobilnych oraz w odbiornikach cyfrowych z systemem DAB+.
PAP/A