W porównaniu do niedawnego, ligowego meczu z Wartą, trener Michał Probierz wprowadził do wyjściowego składu kilka roszad. M.in. od pierwszej minuty na boisku w Grodzisku Wielkopolskim pojawił się Rivaldinio. Odpłacił się trenerowi już w 12 minucie. Dał on obrońcom trofeum prowadzenie, wykorzystując bardzo przytomne podanie Pellego van Amersfoorta. Brazylijczyk wykorzystał sytuację sam na sam z Adrianem Lisem, posyłając bramkarzowi piłkę między jego nogami W przedostatniej minucie I połowy szansę na pokonanie Karola Niemczyckiego miał Mateusz Kuzimski, ale nie trafił w piłkę. Goręcej pod bramką Cracovii robiło się także w II połowie meczu. W 60. minucie nieznacznie niecelnie główkował Kiełba. Kwadrans później podobną szansę marnuje Mateusz Kuzimski, a po chwili zza pola karnego nie trafia Robert Janicki. Mimo siedmiu (!) doliczonych minut gry. Cracovia utrzymuje wynik dzięki – jak się okazało – jedynemu celnemu strzałowi na bramkę rywala. Ale Warta nie oddała nawet jednego celnego strzału.
Wartya Poznań – Cracovia 0:1 (0:1) Bramka 12' Rivaldinio
Warta Poznań: Lis – Grzesik, Ławniczak, Kieliba, Kiełb – Rybicki (65. Czyżycki), Trałka (65. Janicki), Kupczak, Jakóbowski (żk) (90. Jaroch) – Żurawski (żk) (74. Sopoćko) – Kuzimski.
Cracovia: Niemczycki – Rapa, Szymonowicz, Marquez, Zaucha (61. Pik (żk) – Sadiković (86. Ziewiec) – Rivaldinho, Thiago (78. Fiolić), Loshaj, Hanca (61. Siplak, 78. Ferraresso) – Van Amersfoort.
Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź)