To była pierwsza konfrontacja 31. w światowym rankingu krakowianki z 45. w zestawieniu Białorusinką.
Panie walczyły przez 2 godziny. W pierwszym secie zacięta gra trwała do stanu 3:3. W tym czasie żadnej z rywalek nie udało się wygrać gema przy własnym serwisie
Potem Białorusinka jednak przyspieszyła i... wygrała partię 3:6
W drugiej - zaczęło się od prowadzenia Sabalenki 1:0, ale wtedy inicjatywę przejęła Radwańska, która wygrała wszystkie kolejne gemy i całą partię 6:1.
W decydującym secie Polka objęła prowadzenie 3:2 i w kolejnym gemie wygrywała już 40:0. Jednak od tego momentu jej gra kompletnie się załamała. Sabalenka odrobiła przełamanie, wygrała cztery gemy z rzędu i cieszyła się ze zwycięstwa.
W finale zabraknie Polki, ale pocieszeniem niech będzie fakt, że przynajmniej trochę odpocznie przed rozpoczynającym się już poniedziałek wielkoszlemowym Wimbledonem
Pierwszą rywalką krakowianki w Londynie będzie 20-letnia Rumunka Elena Gabriela Rusa, która do turnieju głównego dostała się z eliminacji.
PAP/SKO/TK