Mecz, w którym lixczyły się „tylko” trzy punkty przyniósł zawód obu zespołom. Remis nie dodał nadziei na utrzymanie w ekstraklasie ani jednym, ani drugim. Brukbet Termalika rozpoczęłą zawody zbyt bojażliwie. Owszem, w pierwszej połowie „stemplowali” nieciexczanie słupek i poprzeczkę bramki Górnia, ale nie zapisali żadnego celnego strzału. Bramkę straci zaś w sytuacji, która takiego efektu zupełnie nie zapowiadała. W drugiej części meczu „Słonie” pokazały olbrzymie pokłady ambicji. Skończyło się tylko na jednej bramce. Im bliżej było końca meczu, tym więcej nerwów i kontrowersyjnych interpretacji zdarzeń na boisku przez sędziego, który kończył zawody analizą VAR sytuacji, tra mogła przynieść niecieczanom rzut karny. Nie przyniosła.
Górnik Łęczna – BrukBet Termalika Nieciecza 1:1 (1:0) Bramki: 1:0 - 36' Janusz Gol , 1:1 – 50' Piotr Wlazło
Górnik Łęczna: Gostomski – de Amo II, Gerson, Szcześniak, Dziwniel (20. Lobato) – Serrano (81. Drewniak), Gol (żk+żk), Mi. Mak (60. Krykun), Eyenga-Lokilo (81. Kalinkowski) – Gąska (żk) (60. Wędrychowski), Banaszak.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Loska – Hybš (żk), Grzybek, Putiwcew (58. Bonecki (żk), Ambrosiewicz (46. Stefanik (żk) – Kocyła (żk) (77. Śpiewak), Dombrovskyi, Hubínek (46. Radwański (żk) Mešanović (46. Wlazło) – Poznar, Biedrzycki.