Przypomnijmy, sprawa dotyczy meczu, który się nie odbył. Śląsk Wrocław kilkanaście dni przed zaplanowanym spotkaniem poinformował, że nie wpuści na trybuny zorganizowanej grupy kibiców Wisły Kraków.
Argumentowano to względami bezpieczeństwa i powoływano się na opinię policji, jednak ani policja nie potwierdziła, by miała coś przeciwko wpuszczeniu gości (a nawet zaprzeczyła), ani Śląsk nie był w stanie dokładnie określić, co kryje się za wspomnianym bezpieczeństwem.
Tajemnicą poliszynela jest to, że to sami kibice innych drużyn wymuszają na kolejnych prezesach, by przed fanami Białej Gwiazdy zamykać stadiony.