Dosyć równolegle toczą się w ostatnich sezonach losy Zagłębia Lubin i Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Sezon 2014/15 zarówno jedni, jak i drudzy zakończyli na samej górze tabeli zaplecza ekstraklasy i po bezpośrednim meczu w ostatniej kolejce I ligi wspólnie świętować mogli awans. Jedni i drudzy w swoim pierwszym sezonie po powrocie do ekstraklasy spełnili pokładane w nich oczekiwania - absolutny debiutant, Termalica, utrzymała się na najwyższym szczeblu, z kolei Zagłębie, od którego i tak wymagano trochę więcej, nawet te oczekiwania przerosło awansując do europejskich pucharów. Jest jeszcze coś, co łączy prowadzone aktualnie przez Piotra Stokowca i Czesława Michniewicza zespoły - obie drużyny rozpoczęły sezon 2016/17 z przytupem wygrywając dwa ligowe spotkania i starając się obalić mit o drugim sezonie w ekstraklasie, który powinien być najtrudniejszy.
W przeciwieństwie do Termaliki, zespół z Lubina powoli może odczuwać już trudy rozpoczynającego się przecież dopiero sezonu. Oprócz rozgrywek ligowych Zagłębie występuje również w Lidze Europy, gdzie najpierw wyeliminowało Sławię Sofia, a w drugiej rundzie sensacyjnie awansowało kosztem słynnego i utytułowanego Partizana Belgrad. Znakomita passa zatrzymała się niejako w czwartek, gdy podopieczni Piotra Stokowca przegrali przed własną publicznością z duńskim SonderjyskE, jednak wcale nie oznacza to, że przygoda Zagłębia w Europie już się zakończyła. Przed rewanżem w Danii należało jednak rozegrać ligowy mecz na szczycie, który dla gospodarzy rozpoczął się świetnie. Już w dziewiątej minucie Filip Starzyński dograł w pole karne do Krzysztofa Janusa, który płaskim strzałem zdołał zaskoczyć zastępującego między słupkami kontuzjowanego Trelę Krzysztofa Pilarza. Początkową przewagę Zagłębia potwierdzały również statystyki. Po 20 minutach miejscowi utrzymywali się w posiadaniu piłki aż przez 77% czasu, miażdżąc w tym aspekcie zespół Czesława Michniewicza.
Najbliżej wyrównania w pierwszej połowie goście byli w 23. minucie. Babiarz odnalazł wówczas podaniem Jovanovicia, który uderzeniem sprzed pola karnego minimalnie przestrzelił. Szczęścia w kolejnych minutach próbowali również między innymi Kupczak i Fryc. Ten pierwszy uderzył z nieco ponad 20 metrów, drugi próbował głową. Ani jedna, ani druga sytuacja nie zakończyła się jednak golem wyrównującym, a to, co nie wyszło Termalice, w samej końcówce pierwszej połowy udało się Zagłębiu. Ten, który wcześniej asystował, tym razem sam zakończył akcję genialnym strzałem - mowa o Starzyńskim, który zaskoczył wszystkich znakomitym technicznym uderzeniem z dystansu i nie dał Pilarzowi szans na interwencję. Największym szczęściem Słoników była... zmiana dokonana przez Piotra Stokowca. Szkoleniowiec Zagłębia postanowił oszczędzić nieco swoją największą gwiazdę i Starzyńskiego zdjął z boiska niespełna 10 minut po zmianie stron.
Bruk-Bet Termalica przegrywając już dwiema bramkami musiała zaatakować zdecydowanie śmielej. W 60. minucie po raz kolejny głową próbował Fryc, a w ciągu kolejnego kwadransa niezłe okazje mieli wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Stefanik i Martin Juhar. Ten ostatni na długim słupku zamykał mocne dośrodkowanie w pole karne uderzając jednak głową tylko w boczną siatkę. Poprzeczka uratowała natomiast już w doliczonym czasie gospodarzy po strzale z dystansu Misaka, a spotkanie zakończyło sie pewnym zwycięstwem Zagłębia.
Komplet punktów po trzech rozegranych meczach ma więc na swoim koncie Zagłębie Lubin, które utrzymuje po tej kolejce pozycję lidera. Dla Termaliki mecz na Dialog Arenie zakończył się natomiast pierwszą w tym sezonie ligową porażką, której od jakiegoś czasu można się było jednak spodziewać. W następnej serii spotkań do Niecieczy przyjedzie Górnik Łęczna, który dziś w Lublinie bezbramkowo zremisował z inną małopolską drużyną - Cracovią.
Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:0 (2:0)
Janus 9', Starzyński 45+1'
Zagłębie: Poláček – Tosik, Dąbrowski, Jach, Dziwniel – Łukasz Piątek, Kubicki – Janus, Starzyński (54. Rakowski), Vlasko (61. Janoszka) – Papadopulos (68. Krzysztof Piątek)
Bruk-Bet Termalica: Pilarz – Pleva, Osyra, Putiwcew, Fryc – Guba (70. Juhar), Kupczak, Jovanović, Babiarz (67. Stefanik) – Kędziora (59. Misak) – Gutkovskis.
Adam Delimat