Rafał Majka zajął szóste miejsce na trzecim etapie wyścigu kolarskiego Giro d'Italia. Na metę umiejscowioną u podnóży wulkanu Etna najszybciej dotarł Ekwadorczyk Jonathan Kléver Caicedo Cepeda (EF Pro Cycling) Różową koszulkę lidera założy teraz Portugalczyk Joao Almeida.
Caicedo wyprzedził o 22 sekundy Włocha Giovanniego Viscontiego (Vini Zabu-Brado-KTM) i o 30 sekund Belga Harma Vanhoucke'ego (Lotto-Soudal). Majka (Bora-hansgrohe) stracił do triumfatora 51 sekund, a w "generalce" awansował z 58. na 11. miejsce.
Trzeci etap prowadził z Enny do Etny i liczył 150 km, ale kończył go podjazd o długości 18,6 km o średnim nachyleniu 6,7 proc. Najtrudniejsze odcinki wspinaczki przypadały na ostatnie cztery kilometry ścigania. I właśnie Caicedo na tym odcinku poradził sobie najlepiej.
Bez szans na wygraną jest już jeden z faworytów Geraint Thomas, który miał wypadek i dojechał na metę ze stratą 12.19. Almeida, który objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej ma dokładnie taki sam czas, co Caicedo. Trzeci ze stratą 37 s jest Hiszpan Pello Bilbao. Dotychczasowy lider Włoch Filippo Ganna z grupy Ineos był w poniedziałek dopiero 97. i miał 19.47 straty.
We wtorek kolarze będą mieli do przejechania 140 km z Catanii do Villafranca Tirrena.
PAP/MS/RK