Tegoroczny Tour de France kobiet, zaliczany do punktacji World Tour, stanowił jeden alpejski etap z Annecy do Le Grand-Bornand (112,5 km), który prowadził częściowo trasą rozgrywanego tego samego dnia 10. etapu "Wielkiej Pętli" mężczyzn.
Van Vleuten po zaciętej pogoni na zjeździe do mety o sekundę wyprzedziła rodaczkę Annę van der Breggen (Boels-Dolmans). Trzecie miejsce ze stratą 1.22 zajęła zawodniczka z RPA Ashleigh Moolman-Pasio (Cervelo-Bigla).
Była to piąta edycja La Course by le Tour de France. Pierwsze trzy zorganizowano na Polach Elizejskich w Paryżu, kilka godzin przed zakończeniem wyścigu mężczyzn.
Ubiegłoroczna po raz pierwszy składała się z dwóch etapów. Najpierw zawodniczki wspinały się na przełęcz Izoard w Alpach, a dwa dni później 20 najlepszych startowało w Marsylii w wyścigu pościgowym z zachowaniem różnic czasowych z pierwszego odcinka. Niewiadoma przed rokiem była ósma w łącznej klasyfikacji.
PAP/KN