To była rywalizacja sąsiadów z ligowej tabeli. Wisła zajmowała przed tym spotkaniem ósme miejsce, mając o dwa oczka więcej od dziewiątego w tabeli Górnika. Jeśli natomiast chodzi o personalia, miejsce w pierwszym składzie drużyny Białej Gwiazdy utrzymał prezentujący się znakomicie w Poznaniu Martin Kostal, natomiast jedyną zmianą było zastąpienie kontuzjowanego Jakuba Bartosza Rafałem Boguskim.
Początek meczu należał do Górnika i to pod bramką Mateusza Lisa częściej robiło się gorąco. Między minutami 18. i 22. przydarzył się jednak fragment, który wstrząsnął przeważającymi dotychczas gośćmi. Dwukrotnie asystował słowacki skrzydłowy - Kostal najpierw obsłużył Rafała Pietrzaka, który zmieścił piłkę w bramce strzałem z ostrego kąta, a później wyłożył piłkę do pustej bramki Zdenkowi Ondraszkowi.
Do przerwy było 2:0, a w drugiej połowie Wisła miała postawić „kropkę nad i” i przypieczętować kolejne zwycięstwo. Górnicy z szatni wyszli żądni jak najszybszego złapania kontaktu, ale to Wiśle trzeciego gola udało się zdobyć bardzo szybko, już trzy minuty po przerwie. W 49. minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym Pietrzak wyłożył piłkę Vullnetowi Bashy, który płaskim uderzeniem trafił do brami po raz pierwszy w barwach Wisły Kraków. Basha ustalił tym samym wynik meczu, bo więcej goli w Krakowie już nie padło.
Wisła wygrała więc pewnie i w doskonałym stylu z Górnikiem, wskakując na czwarte miejsce w tabeli ekstraklasy. Po rozbiciu Lecha w Poznaniu i ograniu Górnika tydzień później, Wisła Kraków znów może się podobać!
Wisła Kraków - Górnik Zabrze 3:0 (2:0)
18’ Pietrzak, 22’ Ondrasek, 49’ Basha
AD